Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Między Rurytanią a Molwanią - Blog Ziemowita Szczerka Między Rurytanią a Molwanią - Blog Ziemowita Szczerka Między Rurytanią a Molwanią - Blog Ziemowita Szczerka
Marek Jędraszewski

30.09.2019
poniedziałek

Och, jak przyjemnie szydzić z Jędraszewskiego i innych hodowców barbarzyńców

30 września 2019, poniedziałek,

Jędraszewski płacze, że „agresywna ideologia LGBT” szydzi z Kościoła. A czemu „agresywna ideologia LGBT” miałaby nie szydzić z Kościoła, jeśli Kościół otwarcie zwalcza tolerancję, rzyga nienawiścią wobec całych grup społecznych – no i też szydzi, a przynajmniej się stara, bo w bekę to Kościół nie umie, a szydera w jego wykonaniu sprowadza się do mało wyrafinowanego hejtu i propagowania burackiej mentalności, wspierania najbardziej prostackich odruchów, które współpropaguje razem z Kościołem partia rządząca i które zamieniają dużą część obywateli Polski w prostacko myślących talibów.

Kiedyś coś takiego zrobił pewien kanclerz Niemiec: przekonał swoich krajan, że ich obrzydliwe stereotypy wobec innych mieszkańców tej planety i najprostsze, toksyczne wyziewy hejterskiej emocjonalności, nad którymi do tej pory jako cywilizowani ludzie panowali – są w gruncie rzeczy w porządku.

Można nienawidzić, pogardzać i wytępić całe to bydło. I to chwyciło, bo gdy ktoś podejdzie do człowieka bijącego żonę, „bo ta kurwa go prowokowała”, i powie: dobrze robisz, bij! I jeszcze da mu wsparcie policji, sądów, władzy i mediów – to to zawsze, niestety, chwyci. I silniejszy zmiażdży słabszego.

A „agresywne lewactwo” w przeciwieństwie do części Kościoła, PiS i ich ideologicznych satelitów jest akurat za ochroną słabszego. I przypomina, że Kościół też kiedyś był. I jest zdecydowanie przeciwko tępieniu kogokolwiek i czegokolwiek. Poza toksyczną ideologią, która prowadzi do sprostaczenia i zbrodni.

Bo nie jest tak, jak o tych, którzy nie godzą się na prostacką i emocjonalnie gówniarską i barbarzyńską narrację PiS, mówił Kaczyński, że „nasi przeciwnicy to strasznie mali ludzie, marni pod każdym względem”. Takich ludzi, niestety, wychowuje właśnie on, ale ten proszek do prania mózgów jest atrakcyjny, tani i sprawdzony. Kilkadziesiąt lat temu go sprawdzono Niemczech, na początku lat 90. sprawdził go Milosević w Serbii, a potem Putin, Orbán itd…

Tylko że się potem kończy zbrodniczym państwem i Norymbergą. O ile będzie miał kto ją jeszcze na świecie robić, bo ostatnio zapewnili ją Anglosasi, a u nich Trump, brexit i, generalnie, podobne zjawiska. Ale to zapewne czasowy kryzys. Johnson na włosku, brexit niepewny, Trump przegrywa w sondażach.

Więc tej Norymbergi wam, umiłowani w Chrystusie, życzę, zanim zdążycie narozrabiać tak, że nic nie zostanie po naszym człowieczeństwie. Bo to wy dziś jesteście tymi słynnymi Niemcami w 1939, którzy płaczą, że Polacy też do nich strzelają. Więc tak, życzę wam Norymbergi, z całego serca kreśląc się z szyderstwem,

Ziemowit Szczerek

PS Oczywiście Norymbergi w lewacko cywilizowanych warunkach, bez kar głównych i przedkładając resocjalizację nad dolegliwość, kochani zaostrzacze kodeksu karnego i przywracacze kary śmierci 🙂

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 6

Dodaj komentarz »
  1. Postscriptum zupełnie niepotrzebne.
    Średnio rozgarnięty obywatel zrozumie ironię, a wyznawcy Kaczyńskiego tutaj nie zaglądają.

  2. Sztandarowym przykładem strażnik sejmowy, który kiedyś był raczej normalnym człowiekiem, a pod wpływem ideologii pisowskiej dostał świra i chciał mordować niepisowską posłankę.
    Zresztą takich przykładów co nie miara – kiedyś normalni ludzie po bliskich kontaktach z pisowcami popadają w czysty obłęd.

  3. W szerzeniu się poglądów nazwijmy je neofaszystowskimi doniosłą rolę (niestety) odegrał internet. Po prostu ci durnie poczytawszy fora pojęli, że takich jak oni są setki tysięcy, że nie są wynaturzonym ewenementem społecznym, a ze względu na liczebność ich poglądy są ,,takie jak inne” lub nawet lepsze. Bo wiedzą ,,o co chodzi”.
    Nie juź nic zawstydzającego w byciu rasistą czy wspieraniu przemocowych ideologii. Ba, PiSowi (i częściowo) Korwinowi udało się, dzięki uzurpacjom semantycznym tą neofaszystowską ideologię ukryć pod płaszczykiem zwykłych pojęć

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. A „agresywne lewactwo” w przeciwieństwie do części Kościoła, PiS i ich ideologicznych satelitów jest akurat za ochroną słabszego. I przypomina, że Kościół też kiedyś był.

    Autorze: a kiedy Kościół kat. był i jak to wyglądało?

  6. @Tanaka – chyba u pierwszych chrześcijan, tj. I-II wiek n.e.

  7. Kościół był dobry do czasu, kiedy zdobył władzę. Tak jest ze wszystkimi religiami. Wystarczy zamienić miejscami sektę jechowicką z KK, a natychmiast zakażą kaszanki, przetaczania krwi, czy palenia papierosów. Ale alkohol będzie dostępny. Pokręcona logika wszystkich religiantów.