Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Między Rurytanią a Molwanią - Blog Ziemowita Szczerka Między Rurytanią a Molwanią - Blog Ziemowita Szczerka Między Rurytanią a Molwanią - Blog Ziemowita Szczerka

12.12.2017
wtorek

Delegalizacja Niepolski i Nietylkopolski, czyli Kobierzyn-Krychnowice-Tworki-Junger-Kaczyński-TVN

12 grudnia 2017, wtorek,

Ja tam ich nawet rozumiem. Stworzyli nową normalność i chcą spokoju, jak normalni ludzie, a dawna normalność im się uparła ten spokój odebrać i jątrzy. Więc dają tej starej normalności, czyli nienormalności, kary. Jak TVN. Wiadomo: porządni normalni ludzie nie lubią nienormalnych. W Tworkach ich zamykają, w Kobierzynie, Krychnowicach itd. Jeszcze powinni Unii karę dać, zresztą, jak wiemy, gdyby mogli, toby dali. I ogólnie Niepolsce, za niepolską perspektywę, bo jak wiadomo – tylko polskość to normalność.

To bodaj Ernst Junger napisał, wyznawca wielkoniemieckiego nacjonalizmu, że prawdziwy patriotyzm jest jak teologia: spójna może się wydawać tylko od wewnątrz. Z zewnątrz, ergo, zawsze będzie się wydawała nienormalna, a jak powiedział nie tak dawno temu Jarosław Kaczyński (jednocześnie odkrywając i z miejsca piętnując postmodernizm): istnieje wielki nurt filozoficzny mówiący, że prawda nie istnieje, i temu nurtowi trzeba się przeciwstawić.

Więc od razu proponuję zdelegalizować Wielką Wszechświatową Niepolskę. Co się będziemy w półsrodki pieprzyć i jakieś TVN-y karać. Ona, ta Niepolska, nigdy nie zrozumie prawdziwej prawdy, zawsze będzie jątrzyć i zawsze będzie nienormalna. A agentów wielkiej Niepolski czy rozmywaczy prawdy – agentów Nietylkopolski – od razu zamykać w Tworkach czy Kobierzynie. Albo Krychnowicach.

Kolejnym, zrozumiałym i uzasadnionym, krokiem będzie podjęcie działań przeciwko Niepolsce przez zduszenie źródła nienormalności, a to bije wszędzie poza granicami Polski, czyli prawdy. W związku z tym trzeba będzie Niepolskę zamknąć w Kobierzynie, Tworkach czy Krychnowicach, a biorąc pod uwagę, że tej Niepolski, cóż poradzić, jest więcej niż Polski, trzeba będzie zrobić to, co zawsze robią sprawiedliwi, gdy ich cisną niesprawiedliwi, których jest więcej: zejść do podziemia. Do partyzantki, do katakumb, zamknąć się jak Kimy w Korei. Zamknąć się w swoich obyczajach jak amisze.

Bo jeśli jesteśmy w Tworkach, Kobierzynie czy Krychnowicach, to dopiero wtedy czujemy się szczęśliwi, gdy dokonamy założenia, że jest odwrotnie, że Krychnowice, Tworki i Kobierzyn podbiły cały świat, a my jesteśmy wyspą prawdy i normalności, amen.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop