Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Między Rurytanią a Molwanią - Blog Ziemowita Szczerka Między Rurytanią a Molwanią - Blog Ziemowita Szczerka Między Rurytanią a Molwanią - Blog Ziemowita Szczerka

12.11.2017
niedziela

O „incydencie” na briefingu Błaszczaka i ministrze potiomkinowskim

12 listopada 2017, niedziela,

To ja byłem sprawcą, jak to ujęły media, „incydentu” podczas briefingu ministra Błaszczaka po Marszu Niepodległości. „Incydent” polegał na tym, że domagałem się od Błaszczaka konkretnej, a nie wykrętnej odpowiedzi na pytanie, czy nie widzi niczego zdrożnego w faszystowskich i rasistowskich, nienawistnych hasłach niesionych przez uczestników Marszu.

Nie byłem zresztą pierwszym dziennikarzem, który to pytanie zadawał. Postanowiłem, po prostu, Błaszczaka trochę pocisnąć. Do czego mam, jako dziennikarz, nie tylko święte prawo, ale jest to po prostu mój obowiązek.

Na próżno. Błaszczak zamiast odpowiedzieć, rozpaczliwie kluczył, a to wypominając odkrywczo, że POLITYKA nie jest medium wobec władzy pokornym (zupełnie jakby zaskakiwał go fakt, że w Polsce mogą istnieć media wobec władzy nieczołobitne, co już samo w sobie jest skandalem), a to wygadując jakieś dziwne rzeczy o „dziennikarzach zmieniających się w polityków”, co w kontekście całej sprawy – próby zmuszenia ministra, by jasno i rzetelnie odpowiadał na pytania prasy – zakrawa na groteskę. Z całego jednak kontekstu rozmowy wynikało jasno – nie widział.

Próbowałem dotrzeć do ministra Błaszczaka, który z pełnym samozadowolenia uśmiechem na twarzy głosił, że na Marszu Niepodległości nie działo się nic złego, ba, dobrze się działo, bo okazuje się, że można czcić święto spokojnie. Nie udało się. Mogliśmy tak piłeczkę odbijać w nieskończoność. Błaszczak jest bowiem ścianą, i prędzej się ręka od takiego odbijania zmęczy niż ściana.

Błaszczak, jeśli to prawda, że przehandlował spokój na marszach za legalizację symboli quasi-faszystowskich ugrupowań, zrobił najbardziej idiotyczną rzecz pod słońcem: wpuścił te organizacje do publicznej debaty i oddał im stolicę na czas święta narodowego, dając im trybunę tak gigantyczną, że zachodnia prasa określa ją jako największy faszystowski marsz na świecie. I zrobił tym samym z Polski dziwkę faszystów. Dziękuję ci, ministrze Błaszczaku. Pora zgodzić się z tym, co na pana temat powiedział swego czasu marszałek Dorn. I dodać, że Błaszczak nie jest ministrem, jest ministrem potiomkinowskim. Postacią wyciętą z tektury i posmarowaną mydłem, po którym wszystko zjeżdża. Jest też pożyteczym idiotą neonazistów, i to trzeba powiedzieć głośno.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 13

Dodaj komentarz »
  1. Nie trzeba bylo dlugo czekac na komentarze
    tu np BBC http://www.bbc.co.uk/news/world-europe-41958199, niemiecka RDF jeszcze ostrzej .
    Wszystkie podkreslaja akceptacje rzadu ( wlasnie powolujac sie na slowa Blaszczaka). Taaak, pod reke z policja, przy akceptacji rzadu i aprobacie kosciola.
    Wypowiedzi mlodych , normalnych ludzi dla obu stacji : tak, wspieram chrzescijanskie wartosci, protestuje przeciw islamizacji Europy, Polska powinna byc biala. To juz nie byli tylko oslawieni kibole . Gro maszerujacych – to przecietni Polacy . Czesto z dziecmi.
    Czy nad Polske nadchodzi czarna nacjonalistyczna noc?

  2. Coraz czarniej widzę przyszłość Polski. To się musi skończyć jakąś tragedią, bo już jesteśmy państwem policyjnym a ta policja jest coraz bardziej brutalna i bezwzględna. Brutalna i bezwzględna wobec bezbronnych, protestujących pokojowo a ochraniająca duże grupy dobrze zorganizowanych kiboli i faszystów – nie bójmy się tego słowa. Skoro funkcjonariusze policji są w stanie wejść posługując się kluczami zatrzymanego do jego mieszkania, przeszukiwać je, dopytywać sąsiadów o zwyczaje lokatora, to już robi się groźnie. Takie wejścia były do mieszkań protestujących ekologów. Mamy się nie czuć bezpiecznie jeśli nie podoba nam się to, co robi i na co pozwala demokratycznie – niestety – wybrany rząd. I mamy nie liczyć na to, że nas obroni jakiś sąd.

  3. Co powiedział Dorn o Błaszczaku?

    PS. Jeśli to Pan dopytywał Błaszczaka (nie widziałem tej konferencji), to dziękuję za aktywność.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Daremne żale, próżny trud…
    Na nic lamenty i wyrzekania – ani ulica, ani zagranica niewzruszonej woli narodu bycia gospodarzem w swojej własnej ojczyźnie nie zmienią.

  6. nela, „…jesteśmy państwem policyjnym a ta policja jest coraz bardziej brutalna i bezwzględna..” czy to
    dotyczy tych policjantow, ktorzy za PO kopali uczestnikow marszu po twarzach?

  7. Dziękuję, Panie Redaktorze, ze zabrał Pan glos i udowodnił łobuzerkę uprawianą przez te władze od siedmiu boleści. Gratulacje!

  8. Eee tam, trzeba oglądać TVP info i stamtąd dowiedzieć się, że to, co wypisują zachodnie media o Marszu Niepodległości, jest skandalem, bo przecież to maszerowali patrioci, a nie neofaszyści.

  9. Jeszcze kiedyś zapłacimy – jako państwo – za to przyzwolenie obecnych władz dla działań neofaszystów. To nie będzie bezkarne. Upiecze się może jedynie niektórym dzisiejszym liderom, o których już nikt nie będzie chciał wspominać.

  10. Resort policyjny Błaszczaka na swojej głównej stronie internetowej z DUMĄ akcentuje swoją proweniencję przedwojenną, między innymi tą związaną z grubo niesławnej pamięci policji sanacyjnej i późniejszej granatowej.

    Dla ciekawości poniżej lista poniektórych wydarzeń policyjnych z 1936 cytowanych za Wikipedia:

    (…)
    21 marca 1936:
    policja brutalnie stłumiła strajk okupacyjny w Polskich Zakładach Gumowych „Semperit” w Krakowie.
    22 marca – początek strajku okupacyjnego 1100 górników w KWK „Śląsk” w Chropaczowie przeciwko planom zwolnień pracowników.
    23 marca – w Krakowie doszło do rozruchów antysanacyjnych. Policja otworzyła ogień do manifestujących robotników, zabijając 10 i raniąc 45 osób.
    26 marca – w Częstochowie policja zaatakowała demonstrację bezrobotnych, zabijając jedną osobę i raniąc kilka.
    2 kwietnia – strajki protestacyjne w całym kraju przeciwko masakrze w Krakowie w dniu 23 marca.
    16 kwietnia – krwawy czwartek we Lwowie: w czasie pogrzebu robotnika Władysława Kozaka, który został zastrzelony dwa dni wcześniej przez policję, doszło do gwałtownych starć; wg wersji demonstrantów od policyjnych kul zginęło 31 uczestników konduktu, a kolejnych 18 zmarło na skutek ran.
    8 czerwca:
    w czasie demonstracji robotniczej w Toruniu policja zastrzeliła działacza komunistycznego i związkowego Juliana Nowickiego.
    (…)

    Jak na razie jeszcze nie strzelają ale znając talenty Błaszczaka już pewnie i do tego niedaleko.

  11. Na marginesie 11 grudnia tamtego roku było ostrzeżenie rządowe o pozbawieniu obywatelstwa Polakom biorącym udział w wojnie domowej w Hiszpanii.

    A to się na dzisiaj pięknie wpisuje do obecnej ewolucji kraju pod PIS-em gdzie kraj zaczyna coraz bardziej przypominać reakcyjną Hiszpanię Franco z lat trzydziestych niż jakikolwiek inny inny demokratyczny kraj europejski.Taka sama reakcyjna klasa rządząca z prawie identycznym klimatem politycznym i prawnym.

  12. Błaszczak bredził o pięknym marszu. Tak, lucyferyczne piękno takich imprez może zachwycać. Ale to jest ukąszenie letalne.

    Zachwyt Złem ZAWSZE prowadzi do unicestwienia. I pociąga wielu niewinnych za sobą.

    Igrajcie więc z ogniem!

  13. Minister tylko wykonywał rozkazy.

  14. Masz rację, pytać trzeba a i pisać o tym należy jednak kij ma dwa końce bo i na marszach KOD(nud)ziarzy pojawiają się równie obelżywe hasła nie tylko wznoszone dziarsko na transparentach ale również używany jest język pogardy wobec drugiego brata, tego z innymi poglądami. Brak wzajemnego poszanowania i jedności w polskim społeczeństwie stała się już normą, nasuwa się więc ważniejsze pytanie, od tego zadanego przez autorka: kto za tym stoi i komu zależy aby napuszczać jednych na drugich i do czego dobrego to doprowadzi naszą Polskę? Bo za chwilę to opozycja będzie miała ten sam problem i tak w kółko Macieju a kasę robi ktoś trzeci, tylko kto? #czuwaj