Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Między Rurytanią a Molwanią - Blog Ziemowita Szczerka Między Rurytanią a Molwanią - Blog Ziemowita Szczerka Między Rurytanią a Molwanią - Blog Ziemowita Szczerka

11.04.2017
wtorek

Typowy Jarosław

11 kwietnia 2017, wtorek,

Typowy Jarosław, prezes partii prawicowo-populistycznej, poseł. W typowym dla siebie przemówieniu: „Wiem, że Przemysław zrobił wszystko i poleciał, natomiast Zbigniew wiedział, że to wyprawa bardzo ryzykowna, mówił o tym, ale uważał, że warto. Szkoda, że dowiedziałem się o tym post factum, bo może by wtedy nie polecieli. Na pewno bym ich do tego przekonywał. Doszło do tragedii, w której mieliśmy do czynienia z jednej strony z bólem wielkiej, ośmielam się powiedzieć, tej lepszej części narodu, ale mieliśmy też i eksplozje zła i nienawiści. Do dziś te dwie siły, dwa żywioły ze sobą walczą. Jestem przekonany, że ten dzisiejszy dzień, to wmontowanie tutaj, w tak ważnym w Polsce miejscu, tablicy pamięci tych trzech polityków, jest kolejnym krokiem ku temu, by ci, którzy szerzą nienawiść i chcą niszczyć pamięć, przegrali. By zwyciężyła prawda, pamięć i Polska”.

No więc tak:

1. Zbigniew wiedział, ale nie powiedział. O czym? A cholera wie o czym, o jakimś spisku pewnie. Skąd Zbigniew wiedział? A cholera wie, raczej nie od polskiego wywiadu, bo przecież ten był w rękach złych ludzi. No, nieważne, skąd wiedział, co wiedział – ale wiedział. I Jarosławowi nie powiedział.

2. Jakby Jarosławowi powiedział, toby nie polecieli może. Bo sam fakt, że Zbigniew wiedział, nie wystarczył, by nie polecieli. Dopiero Jarosław musiał wiedzieć, żeby nie polecieli. Czyli co – jeśli sam Zbigniew wiedział, to musieli lecieć, mimo że wiedzieli? Bo przecież KOMUŚ Zbigniew chyba musiał powiedzieć, przecież ktoś o tym, że Zbigniew wiedział, w końcu Jarosławowi powiedział.

Poza tym Zbigniew na pewno by nie był taki, że wiedział, że śmierć grozi ponad stu osobom, i było to nie jakieś tam pierdololo, tylko poważna, rzetelna wiedza – i nie powiedział. Każdy to by przecież powiedział?! Jak można, jeśli się wie, nie powiedzieć? Więc trochę dziwne, że wiedzieli, a polecieli, i że Jarosław twierdzi, że jakby wiedział, toby może nie polecieli. Ale – nie wiem – może by Jarosław jakoś wyraźniej powiedział?

3. Lepsza część narodu czuła ból, a gorsza – eksplozje zła i nienawiści przeżywała. Tak to Jarosławowi cwanie napisali (może to Radek?), że nie ma co się dopieprzyć: jeśli ktoś powie: o, jestem gorszą częścią narodu, to wtedy jarosławowcy odpalą: o! Czyli co? Eksplozje zła i nienawiści jesteś? Takiś jest? Takiś? No, ale wiadomo, jaki to typ społeczny te eksplozje zła przeżywa.

Co innego przeżywać ból z powodu śmierci ponad 100 osób, a co innego robić z siebie idiotę, wyznawcę teorii spiskowych, hejtera i religijnego fanatyka, zawodząc pod krzyżem, jak to oni wtedy robili. Problem w tym, że to hejterstwo, teorie spiskowe i fanatyzm religijny Jarosław podniósł do rangi sposobu na oficjalne przeżywanie bólu, tak więc ci, którzy do wariatów spod krzyża mieli niespecjalnie przychylne podejście: tak. To wy jesteście tą gorszą częścią społeczeństwa. Znów. Sorry.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 9

Dodaj komentarz »
  1. Jarosław nie jest typowy, taki osobnik zdarza się raz na 500 lat, na szczęście.

  2. nie to, że jestem wariatem spod krzyża ale zginęło 96 osób czyli PRAWIE 100 a nie „ponad 100”.

  3. Otóż to. Członkowie tzw. podkomisji pokazali jak przy użyciu
    metody elementów skończonych wyjść na skończonego idiotę.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. I tak właśnie, ta pisowska mowa – trawa, wiem ale nie powiem, jest odbierana przez sporą część społeczeństwa jako mądrość nad mądrościami.
    To że nic z tego nie rozumieją – bo i rozumieć się nie da – nie ma żadnego znaczenia;
    kto to analizuje szukając jakiegoś sensu?
    Prezes wie co mówi.

  6. prawda,nieprawda-prawda
    prawda,nieprawda,nieprawda-prawda
    nieprawda,nieprawda-prawda
    prawda,prawda,prawda-prawda
    o co chodzi suwerenowi – myśli Jarek-cały czas wychodzi mu prawda

  7. Zawodzenie pod Krzyżem jest zawsze w RP owocne.
    Jeszcze bardziej pod Krzyżem Kolosalnym.
    Znosi i wypiera poczucie winy.
    Nie zawodzący dają świadectwo zbrodni.
    Logika prosta jak parasol.
    Pomniki ją potwierdzą.
    KK poświęci.
    Diabeł się ubrał w ornat i ogonem na mszę dzwoni.

  8. Typowa Polityka. Nie ma o czym pisać, więc pisze o typowym Jarosławie.

  9. @snake
    Nie czytać „Polityki”. Po co się męczyć? Mało to jedynie słusznych tygodników na rynku?

  10. Drobna sugestia dla rolników. Koniec ze zbożami i okopowymi, najwyższy czas przerzucić się na banany!