Koniec niedźwiedziej przyjaźni Trumpa i Putina?

No i cóż, wygląda na to, że po amerykańskim ataku na Asada wielka niedźwiedzia przyjaźń Trumpa i Putina może legnąć w gruzach.

Potwierdziłaby się tylko teoria, że radykałowie i narodowi populiści tego świata mogą się lubić tylko w okresie początkowym, w ramach wspólnego, antyliberalnodemokratycznego miziania. A potem i tak pójdą na kosy, jeśli tylko mają przeciwne interesy.

Powodzenia, nieszczęsne środkowoeuropejskie Bordurie, którym się wydaje, że jeśli zjednoczą się przeciw złemu Zachodowi w swojej nacjonalistycznej pan-paranoi, to już na wieki pokój zapanuje w regionie i szczęśliwość.