Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Między Rurytanią a Molwanią - Blog Ziemowita Szczerka Między Rurytanią a Molwanią - Blog Ziemowita Szczerka Między Rurytanią a Molwanią - Blog Ziemowita Szczerka

2.03.2017
czwartek

Aniemówilizm

2 marca 2017, czwartek,

Ciągłe gadanie „a nie mówiłem?” jest domeną ludzi irytujących, ale jeszcze bardziej irytujące jest sprawowanie władzy przez ludzi, którzy do tego stopnia lekceważą zdrowy rozsądek, że to „a nie mówiłem” samo otwiera się w kieszeni.

Od samego początku, gdy tylko PiS doszedł do władzy i ustami ministrów Waszcza i Błaszcza zaczął rozpychać się w Europie, jednocześnie dokonując skoku na wszystkie państwowe instytucje i dokonując „wymiany elit” – opozycja mówiła: za chwilę będziecie w Europie marginalizowani, bo sprzeciwiacie się najważniejszym europejskim standardom, a znając was, wszystkie próby krytyki czy choćby przemówienia do rozumu będziecie traktowali jak „atak na polskość”, co ulokuje was w jeszcze większych głębinach europejskich kiszek. Gdzieś w okolicach Białorusi.

PiS (i ci, którzy z jakiegoś powodu weń wierzyli, choć teraz, jak twierdzą, już nie wierzą, bo się zawiedli) mówił: nieprawda, wstajemy z kolan, trzeba dać szansę naszej strategii.
Skończyło się tak, jak się skończyło. Aniemówilizm działa.

Gdy zaczęło być oczywistym, że tak to właśnie będzie (niezależnie od bojowych i triumfalistycznych przemówień Waszczykowskiego), zaczęto się zastanawiać: ale przecież Węgrom się jakoś udaje lawirować. To czemu nam ma się nie udać?

Było mówione: Węgry to mały kraj, z zupełnie inną niż polska mentalnością. Węgrzy mogą grać na dwa fronty, bo są inaczej w Europie położeni, co innego grają, co innego znaczą, poza tym Węgry to stary, środkowoeuropejski kraj, głęboko w tej Europie Środkowej osadzony, a my jesteśmy ni to wschodnia, ni to środkowa, osobna jakość, węgierski konserwatyzm to nasz liberalizm, ludzie, co tu porównywać?

Ale PiS (i ci, którzy z jakiegoś powodu weń wierzyli, choć teraz, jak twierdzą, już nie wierzą, bo się zawiedli): mówili – eee tam, Orbán byczy chłop, daje radę, to i my damy. Teraz się okazuje, że jednak nie taki byczy i nawet taki Czarnecki Ryszard rozstawia go po kątach jak łysą szkapę, grzmiąc, że włazi Rosjanom tam, gdzie nie powinien i że jest to żenujące. Ach, ten aniemówilizm.

Tak samo było z ideą Międzymorza. Mówiło się PiS-owi: jeśli chcecie, by Polska naprawdę była siłą jednoczącą region, to musi się stać atrakcyjna, w każdym razie bardziej atrakcyjna niż ci, którzy z nią tu konkurują, czyli Rosja i Niemcy. A w tym celu nie może stawać się ostoją średniowieczna i populistcznie-prawicowego zamordyzmu, bo to tylko wszystkich odstraszy i utrwali wszystkie polskie stereotypy. A już przynajmniej byście nie mówili wszem wobec, że to Polska ma takim Międzymorzem rządzić, bo jeśli ktoś jeszcze nie był do was zrażony, to teraz już na pewno będzie.

Ale co tam, w PiS (i ci, którzy z jakiegoś powodu weń wierzyli, choć teraz, jak twierdzą, już nie wierzą) na to mieli jeden tekst: Polska wstaje z kolan i to polskie wstawanie z kolan będzie takim wielkim, świetlistym przykładem, że wszyscy za nim pójdą, zaślepieni. No, zaślepiony to tu był kto inny. Aniemówilizm dalej działa.

Co dalej? No cóż. Ten wielki pisowski przyjacielski deal z Ukrainą, który już na dzień dobry nie mógł się udać, bo nacjonalista z nacjonalistą się nigdy na dłuższą metę nie dogada: można się porozumieć tylko wtedy, jeśli przynajmniej po jednej stronie jest gotowość wyjścia ponad urazy i odgrywanie tego bardziej zdystansowanego, potrafiącego przemilczeć, jeśli trzeba, i mądrze rozmowę poprowadzić. Nagłe zdziecinnienie Polski doprowadziło do sytuacji, w której zamiast się porozumiewać, zaczęliśmy przerzucać się odpowiedzialnością i licytować na krzywdy. Później Kaczyński wypalił Poroszence, co wypalił, i co? Aniemówilizm działa.

Teraz kumplujemy się z Niemcami. Będzie to kumplowanie się działało dopóty, dopóki w Niemczech rządzi Merkel, która gotowa jest z Polską rozmawiać tak, jak Polska wcześniej rozmawiała z Ukrainą, która – kształtując swoją tożsamość i będąc nadwrażliwą – nie chciała zejść z nacjonalistycznego czasem tonu, nie chciała pozamykać w cholerę Azowów i innych tego typu organizacji, które publicznie obnoszą się z nazistowskimi symbolami.

Owszem – Polska nigdzie nazistowskich symboli nie nosi, ale nie dajmy się zwariować – fakt, że PiS-owi do faszyzmu daleko, nie oznacza, że nie widać tu i tam pewnych symptomów, które charakteryzują faszyzujące rządy (propaganda zamiast informowania, podejście typu „nie jesteś z nami, toś zdrajca”, przejmowanie państwa, fasadowość demokracji, wykluczanie z debaty całych grup społecznych, narzucanie konserwatywnych rozwiązań społeczeństwu etc). Niemcy więc będą z nami rozmawiały nie tyle z pozycji partnera, ile starszego kolegi, który jest zmuszony do przemilczania pewnych rzeczy, bo ten młodszy, bardziej niedojrzały, zacznie histeryzować, gdy mu się uwagę zwróci. Więc, niestety, z automatu podejście takie stawia nas na głupiej, niedojrzałej pozycji. I gdy tylko skończy się Merkel, a przyjdzie ktoś, kto gówniarzowi wygarnie, że jest gówniarzem – skończy się przyjaźń polsko-niemiecka.

I oby po raz kolejny nie było aniemówilizmu. Ale będzie.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 28

Dodaj komentarz »
  1. Przepowiednia z Tęgoborza: „Powstanie Polska od morza do morza, czekajcie na to pół wieku …”. Pytanie: od jakiego morza do jakiego, i od kiedy liczyć to czekanie?

  2. A nie mówiłem, już od dekady, że jak w Polsce nie wprowadzi się normalnej demokracji, to w Polsce zapanuje znowu otwarta narodowo-socjalistyczna bolszewia?

    No i sprawdziło się. Ludziom odechciało się tej pseudodemokracji. Nie widzą różnic między tą pseudodemokracją i bolszewią. Bo faktycznie różnice są tylko kosmetyczne.

    Ja w każdym bądź razie w obronie tej „pseudodemokracji” nawet palcem nie ruszę. Jak będą chętni do wprowadzenia normalnej bezprzymiotnikowej demokracji, to się do nich dołączę.

  3. No i ręce opadają.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. PiSu na czele z Prezesem Panem żadna polityka zagraniczna nie interesuje, co najwyżej występuje jako pretekst do wewnętrznych rozgrywek, więc wszelkie porady, dobre czy złe, są bez sensu, bo nikogo nie obchodzą. Niech sobie PiS robi, co chce, nie należy się tym w ogóle przejmować. Chcą być pożytecznymi idiotami Orbana? Ich wybór. Można najwyżej zwrócić uwagę i wzruszyć ramionami. PiS nie jest problemem. Problemem jest jedynie usunięcie PiSu. I nad tym się możemy zastanawiać. Z PiSem jak z trollem się nie dyskutuje.

  6. Mówiąc o następcy Merkel myśli Pan na pewno o Martinie Schulzu i tu zgoda. Schulz mówi krótkimi zdaniami i zawsze jest albo tak, albo nie. Pisowcy przekonali się już w Brukseli, że wali prosto z mostu i nie uważa, że Niemcy mogą mniej jeśli chodzi o lekcje demokracji. dla Polski.
    To ze strachu przed Schulzem jako kanclerzem Niemiec wzięła się ta nagła miłość Kaczyńskiego do Angeli Merkel.

  7. Pan, panie Szczerba przypomina chłopaka, który wyjechał windą na szczyt mamuciej skoczni, popatrzył w dół i z wrażenia stracił przytomność. Nauka z tego taka, że nie każdy wiejski czy miejski chłopak może zostać Małyszem czy Stochem. Do tego fachu nadają się jedynie najodważniejsi. Dlaczego Pan się boi Niemców, boi Europy? Że od czasu do czasu na nas krzywo popatrzą? Że coś napiszą w swoich gazetach? A co to Polska nie ma prawa istnieć na własnych zasadach, choćby częściowo i do pewnego stopnia? Ma być pełne poddaństwo i posłuszeństwo wobec „starszych braci”? To już było. Tego już wielu, bardzo wielu w Polsce nie chce. Czemu Pan zaraża lękiem siebie i innych, zamiast sobie i innym dodać nieco odwagi?

  8. „Wstali z kolan”, aby zaraz uderzyc glowa o sufit. Niestety, PiSowscy aparatczycy gotowi sa zniszczyc Polske, aby tylko utrzymac swoja wladze…

  9. Nie dostrzega pan roznic? Coz, wspolczuje panu, panie „snakeinweb”!

  10. https://www.mail.com/int/news/europe/5006070-central-european-nations-plan-stronger-eu.html

    Gdyby rzadzila Platforma stara Unia bylaby laskawsza dla nowych czlonkow czy moze Polska bylaby na specjalnych warunkach?

    Niemowilizm niech poczeka bo moze sie osmieszyc.

  11. A gielda w gore i inwestycje rosna. Aniemowilem.

  12. Życie pokazuje,że obalenie tzw.komunizmu przez tzw.katolików przebranych w partyjne ornaty jak się teraz widzi też prowadzi na manowce.Przyczyną jest mentalność tzw.suwerena,który nie rozpoczyna porządkowania świata od siebie.Tak sobie myślę,że to będzie trwać do końca świata.

  13. @snakeinweb
    To co prezentujesz to jest zaburzone, czarno-białe myślenie. Demokrację, tak jak wszystko inne, buduje się cegła po cegle, krok po kroku. To co mieliśmy przez ostatnie 20 lat to było stawianie kroków głównie w dobrą stronę. Nie chcesz stawiać, nie stawiaj, nie chcesz ruszać palcem, nie ruszaj. Ale teleportu do krainy szczęścia i demokracji nie będzie.

  14. Ludziei, którzy są naprawdę biedni i żyją w stanie psychozy. Ludzi, którzy nie są w stanie powiedzieć niczego konkretnego. A jeżeli już jest konkret, to się okazuje że to jakieś kłamstwo z „Gazety Wyborczej albo z „Newsweeka”, które zostało już dawno obalone

  15. Polska idiotami stoi; pamiętam kiedy poniektórzy, gorąco namawiali do głosowania na Dudę, co miało w/g ich pokrętnej logiki, rozłożyć PIS na łopatki.
    Potem uparcie głosili nieuchronny upadek PIS, który już za chwilę miał nastąpić w wyniku szaleńczych działań tej partii.
    Wiara, by słowo ciałem się stało, tkwi w ludziach i nic nie jest w stanie jej naruszyć.
    Pobożne życzenia, dominują nad realistycznym osądem.

  16. Z tym „rozpychaniem się w Europie” to lekka przesada. Pyskują na rynek wewnętrzny, w guście własnych wyborców, przekonanych że bezczelność = siła. Na zewnątrz grzecznie wszystko podpisuja z wyjątkiem spraw dotyczących zakresu ich władzy wewnętrznej.

    Na dodatek siędzą w kieszeni niemieckiej, bo muszą pożyczac na swoje rozdawnictwo. A Niemcy łaskawie dają, tyle że na 3,7-4,4% z tendencją mocno wzrostową (sami sprzedają swoje obligacje po minus 0,9%).

    Wyborców emerytów na ścianie wschodniej rozumiem. Ale jakież będzie zdziwiwnie głosującej na PiS/Kukiz/Korwin młodzieży, gdy w trzeba będzie spłacać koszty tej zabawy.

  17. snakeinweb
    2 marca o godz. 14:21

    „Otwarta narodowosocjalistyczna bolszewia” (w cudzysłowiu, bo to nie jest prawdziwa ONB) może być etapem dojrzewania do normalnej demokracji.

  18. @azur:
    Minimaliści. Polska od Merkurego po Jowisz! — to hasło na XXI wiek ;D

  19. Wątpię, czy ktokolwiek z polityków PiS-u wierzy w to, co mówi.

  20. @snakeintheweb
    Rozumiem i po części podzielam Twoją frustrację, ale musimy się zmagać z realnymi wyborami, a nie takimi, jakimi chcielibyśmy by były. Wybierając między rozwolnieniem a dżumą, wolę jednak to pierwsze. W ostatnich wyborach głosowałem anty-PIS, bo po prostu nie miałem innej alternatywy.
    A swoją drogą, to przy tak głęboko zakorzeniomym partyjniactwie (dodam, że zjawisko nie tylko nasze lokalne) wzmocniomym spuścizną mentalną po PRLu to obawiam się, że przyszły zwycięzca wyborów z wielką ochotą wymości się w post-PISowskim barłogu i ani będzie myślał cokolwiek zmieniać, tylko czerpać pełną garścią zgodnie z zasadą TKM-izmu. Inna sprawa, że są poważne przesłanki by sądzić, że PIS zabetonował się na dłużej. A nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. Niestety.

  21. „Owszem – Polska nigdzie nazistowskich symboli nie nosi, ale nie dajmy się zwariować – fakt, że PiS-owi do faszyzmu daleko, nie oznacza, że nie widać tu i tam pewnych symptomów, które charakteryzują faszyzujące rządy (propaganda zamiast informowania, podejście typu „nie jesteś z nami, toś zdrajca”, przejmowanie państwa, fasadowość demokracji, wykluczanie z debaty całych grup społecznych, narzucanie konserwatywnych rozwiązań społeczeństwu etc).”

    Dodam jeszcze, ze niektorzy PiS-owscy urzednicy coraz bardziej otwarcie brataja sie z polskimi faszystami… Przyklad – ostatnio Wojewoda Lubelski (z PiSu) przemawial na wiecu ONR-u.
    Prosze posluchac jego wystapienia!

  22. Sukcesem PiS jest zapewnienie Polsce bezpieczeństwa przed zbrojnym, zewnętrznym napadem. Nikt nie będzie sie fatygował, tracąc ludzi i sprzęt wojenny. Wystarczy prostymi metodami napuścić Polaków na siebie. Pozagryzają się sami!

  23. Politycy wywołują wojny
    urzędnicy wywołują wojny
    czynią to na rozkaz szatana
    Oni czynią to na rozkaz szatana
    wojna w babilonie
    wojna w babilonie 🙂

  24. Smieszy mnie fantazja.. Polska od morza do morza…Po pierwsze kraj nasz.nigdy nie miala floty od mieszka I do początków XX wieku..Nie znam zadnego polskiego statku,okretu czy bitwy morskiej. Polska z mniejszościami narodowymi to 100% krwawy konflikt np Anglia/IrlandiaPn, Hiszpania/Baskowie itd.
    Dzieki Stalinowi mamy Polske z długą linia brzegową Baltyku, bez . Niemcow, Ukraińców…Zamiast Wilna(litewski) i Lwowa(ukrainski) po nieniecki portowy szczecin i Wroclaw i ziemie zachodnie z murowanymi gospodarstwami.. Wydaje mi sie , ze Stalin szczodry byl…

  25. Smieszy mnie fantazja.. Polska od morza do morza…Po pierwsze kraj nasz.nigdy nie miala floty od mieszka I do początków XX wieku..Nie znam zadnego polskiego statku,okretu czy bitwy morskiej. Polska z mniejszościami narodowymi to 100% krwawy konflikt, nasza historia czy np Anglia/IrlandiaPn, Hiszpania/Baskowie itd.
    Dzieki Stalinowi mamy Polske z długą linia brzegową Baltyku, bez . Niemcow, Ukraińców…Zamiast Wilna(litewski) i Lwowa(ukrainski) po Niemiecki portowy szczecin i Wroclaw i ziemie zachodnie z murowanymi gospodarstwami.. Wydaje mi sie , ze Stalin szczodry byl…

  26. Orban: For Hungary Donald Tusk’s re-election to president of the European Council indicates that the European Union can continue to function.
    I jednocześnie: „our respect for Poland and friendship towards Kaczynski has not changed”.
    I to jest gra polityczna z wyższej półki.

    Pozostałym pionkom pozostaje – w najlepszum wypadku – palec w doopie.

  27. „poza tym Węgry to stary, środkowoeuropejski kraj, głęboko w tej Europie Środkowej osadzony, a my jesteśmy ni to wschodnia, ni to środkowa, osobna jakość, węgierski konserwatyzm to nasz liberalizm, ludzie, co tu porównywać?” Widać to na przykładzie jobbiku i sztrzałokrzyżowców. Panie Szczerek może darujemy sobie ten bieda okcydentalizm zwłaszcza w czasach kiedy nawet w takiej Holandii jedną z głownych partii są oszołomy od „zamknąć meczety, zakazać koranu, robić deportacje itp” Podejrzewam, że dla wielu ludzi w naszym swojskim onr to byłaby przesada bo „tatarzy z którymi dobrze żyjemy”.

  28. Ale o co chodzi ?
    Aniemówilizm dotyka ludzi ciągle mających nadzieję „że nie jest jeszcze aż tak żle”.
    Trzeżwi rozpoznają,że może być tylko gorzej,bowiem psychopatia nie jest uleczalna a tzw suweren jest jak lawa plugawa i strach schodzić do głębi.
    „Wysortie !” pozostaje jedyną opcją dla osobników bez nadziei doczesnej i całkowicie pozbawionych obietnic aniemówilizmu.

  29. „A nie mówiłam” w stosunku do kochanego dziecka nie przechodzi przez gardło. Tak też jest z krajem, któremu się najlepiej życzy. Pewnie, że to wszystko mówiłam, bo nie było trudno odgadnąć kolej rzeczy. Ale to nie daje ulgi ani satysfakcji. Bo szkody właściwie nie do naprawienia, szczególnie w obecnej sytuacji na świecie.