Projekt nowej konstytucji R(ot)P

W związku z tym, że ochrona prawa do prywatności korespondencji i danych osobowych stała się kolejnym prawem obywatelskim, które przestało obowiązywać w Rzeczpospolitej (określenie tradycyjne) Polskiej, zwracam się z uprzejmą prośbą do czynników oficjalnych o uregulowanie przepisów i zasad w Polsce obowiązujących.

Proponuję ułatwić obywatelom funkcjonowanie w nowej politycznej rzeczywistości i zalegalizować stan faktyczny. Słowem – napisać nową konstytucję.

Aby wyręczyć prawodawców nieśpiących po nocach pozwoliłem sobie przygotować jej projekt – krótki, ale zawierający najważniejsze elementy nowego ustroju R(ot)P:

Art. 1. Rzeczpospolita (określenie tradycyjne) Polska jest państwem, w którym władzę pełni prezes zwycięskiej partii politycznej, która nominuje na przewidziane przez zachodni obyczaj polityczny stanowiska (szef rządu i prezydent) swoich delegatów, nieposiadających faktycznej władzy.

Art. 2. Rządząca partia i rząd przez nią powołany nie podlega kontroli ze strony społeczeństwa, organizacji pozarządowych oraz innych czynników niż prezes partii rządzącej bądź istniejące w niej grupy nacisku.

Art. 3. Pełnię praw obywatelskich w R(ot)P mają zwolennicy zwycięskiej partii politycznej. Osoby głoszące poglądy niebędące tożsame z oficjalną linią partii są w R(ot)P traktowane jako zło konieczne. Mogą również podlegać symbolicznej przemocy i presji ze strony zwycięskiej partii politycznej, mającej na celu zmianę nieprzystających do linii partii poglądów.

Art. 4. Linia partii jest tożsama z interesem narodowym, więc wszystkie niezgodne z nią poglądy są poglądami zdradzieckimi. W czasie pokoju zdrajcy ojczyzny nie podlegają karze głównej, ale niech pamiętają, że mają szczęście, że żyją w czasach pokoju.

Art. 5. Jakieś tam prawa człowieka, w tym prawo do prywatności, szacunku czynników oficjalnych dla poglądów obywatela, nie wiadomo, po jaką cholerę wynalezione na tym głupim, liberalnym Zachodzie – w R(ot)P istnieją wyłącznie teoretycznie, po to, żeby R(ot)P nie została wyrzucona z organizacji międzynarodowych, do których należy, bowiem przedstawiciele partii rządzącej posiadają jeszcze resztki zdrowego rozsądku i zdają sobie sprawę, że ten demokratyczny teatrzyk odgrywać trzeba, nawiązują więc do najlepszych tradycji II RP, w której również był on odgrywany.