Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Między Rurytanią a Molwanią - Blog Ziemowita Szczerka Między Rurytanią a Molwanią - Blog Ziemowita Szczerka Między Rurytanią a Molwanią - Blog Ziemowita Szczerka

10.10.2019
czwartek

Pogarda klasy panów piętnujących element animalny w Geotermalnej Guberni

10 października 2019, czwartek,

Polska przestaje być Rzeczpospolitą Polską, a staje się Geotermalną Gubernią, krainą w której rządzi klasa panów, i w której reszta obywateli nie jest już nawet ledwie tolerowanym „elementem animalnym”, ale elementem, jak to ujął Jarosław Kaczyński w Sosnowcu, „piętnowanym”. Bitym przez pogromowców, jak w Białymstoku czy Wrocławiu, szarpanym przez „prawdziwych patriotów”, jak w Trójmieście, gdy opozycjoniści próbowali powiesić swoje plakaty wyborcze, albo jak w Kielcach, gdy sprzeciwiono się zrywaniu przez nich innych plakatów. Gnębionych i upokarzanych przez służące partii służby państwowe, jak na Śląsku, gdzie biznesmen który miał rzekomo posiadać materiały kompromitujące jakichś pisowskich partyjnych szaraczków został aresztowany, a w areszcie straszony podrzuceniem do komputera pornografii dziecięcej i zemstą na rodzinie, a szczuci na niego współwięźniowie czytali mu jego własne maile do żony, które jakimś cudem-niecudem podano im w ręce. Pisał o tym „Bloomberg”, ale w Polsce mało kogo to zajęło.

Super kraj! Tylko że to już nie jest Polska, bo Polska, jak mówi art. 1. Konstytucji (brzydkie słowo w tej nie-Polsce), jest „dobrem wspólnym wszystkich obywateli”. PiS-owski państwoid natomiast jest czymś, co nazwać można „Geotermalną Gubernią” z racji pewnych biznesowo-politycznych sympatii i ogólną konstrukcję państwa dzielonego na „klasę panów” („jesteśmy, w przeciwieństwie do was, panami”, mówił opozycji Kaczyński, wywodzący się, jak twierdził, „z lepszych miejsc” niż „chłopaki z podwórka”, choć jednocześnie jego partia próbuje przekonać „ciemny lud”, jak określił naród kiedyś szef TVP Jacek Kurski, że nie pochodzi z elit, i że jest z rzeczonego ludu) i rzeczony „element animalny gorszego sortu”, podludzki, untermenschowski, który już otwarcie jest „piętnowany”.

Jeśli komuś przeszkadzały „moherowe berety” u Tuska czy rzucone sienkiewiczowskim żartem, ale jednak żartem (choć żart był w „sikorskim” stylu) „dorzynanie pisowskich watah”, to teraz ma groźby i pogardę podawaną zupełnie serio, przez nieformalnego prezesa partii i państwa, które znów stały się jednością.

Mamy więc nie tylko „element animalny” i „gorszy sort” oraz polecenie „zamykania mord zdradzieckich”, ale już bardzo realne „piętnowanie” tychże.

Jest też mowa o „naszych wrogach” (choć, jako żywo, jedynym w Polsce stronnictwem które służy interesom kogoś, kogo można nazwać przeciwnikami struktur w których znajduje się Polska, są pożyteczni idioci Rosji, jakim jest PiS, nie wspominając o otwarcie prorosyjskich politykach np. Konfederacji, m.in.. Korwinie-Mikke).
O „zdrajcach”, choć, jeśli już PiS wprowadził to słowo ponownie do debaty publicznej, to warto wspomnieć, że zdrajcami są pisowcy, którzy zdradzili nie tylko instytucje Rzeczpospolitej i jej rację stanu, ale także gigantyczną część jej obywateli wyrzucając ich z tramwaju „nur für lepszy sort”. Mówi się też o „nieprawdziwych Polakach”, choć podobno „prawdziwy Polak” nie może być faszystą, więc nie są, jeśli tak się bawimy, Polakami ci, którzy maszerują, tupiąc, po miastach, wykrzykując faszystowskie hasła oraz ci, którzy ich wydobyli spod ziemi na świat i legitymizują.

Jak wyjść z tej smutnej sytuacji? Ano, można protestować, tylko że największa antyreżimowa siła, KOD, obśmiany zarówno z prawej jak i z lewej strony bardzo osłabł, co, notabene, trudno mi lewicy zapomnieć i wybaczyć.

Ale można pójść też za radą złego wujka Michela Houellebecqa i zainwestować w uległość. To proste: człowiek głosuje na PiS, chrzci się w jego quasi-wartościach, czyli prostaczeje i dziecinneje emocjonalnie (zaczyna wyznawać i praktykować logikę wojny i podeptania przeciwnika zamiast dialogu i kompromisu, szukać winy przede wszystkim na zewnątrz zamiast przede wszystkim analizować i naprawiać własne wady, tworzyć objaśniające świat teorie spiskowe zamiast stawiać czoła rzeczywistości, wrzeszczeć zamiast słuchać itd.) – i od razu lepiej: jest członkiem rasy panów, a nie pogardzanym i piętnowanym elementem animalnym. Pełnoprawnym obywatelem Geotermalnej Guberni.

Jest to, co prawda, ćmia droga ku dziurze, w której grubo ponad pół wieku temu zniknęli już inni budowniczy podobnych struktur państwowych, i w którą pędzą nasi narodowi quasi-socjaliści. Ale pędzi się fajnie.

Z Bogiem więc! Albo raczej mimo tego samego Boga, za którym tak bardzo chowają się uciekając przed nihilizmem, jeśli już tak się zabawiamy w nekroromantyzm.

30.09.2019
poniedziałek

Marek Jędraszewski

Och, jak przyjemnie szydzić z Jędraszewskiego i innych hodowców barbarzyńców

30 września 2019, poniedziałek,

Jędraszewski płacze, że „agresywna ideologia LGBT” szydzi z Kościoła. A czemu „agresywna ideologia LGBT” miałaby nie szydzić z Kościoła, jeśli Kościół otwarcie zwalcza tolerancję, rzyga nienawiścią wobec całych grup społecznych – no i też szydzi, a przynajmniej się stara, bo w bekę to Kościół nie umie, a szydera w jego wykonaniu sprowadza się do mało wyrafinowanego hejtu i propagowania burackiej mentalności, wspierania najbardziej prostackich odruchów, które współpropaguje razem z Kościołem partia rządząca i które zamieniają dużą część obywateli Polski w prostacko myślących talibów.
Czytaj całość »

20.05.2019
poniedziałek

Gra o tron

Szok! „Gra o Tron” okazała się czymś innym, niż wszyscy myśleli! [SPOJLERY]

20 maja 2019, poniedziałek,

Przepraszam za ten tytuł, inspirowany moją nieustającą fascynacją portalem Pikio.pl, ale nie mogłem się powstrzymać. Pomyślałem, że „Polityka” również może, co tam, skorzystać na obecnych trendach w polityce nadawania tytułów artykułom. W przeciwieństwie jednak do Pikio (i jego followersów, jak np., od niedawna, SE.pl) zdradzę, o co chodzi, już na początku wpisu, a nie – jak tamci – na końcu. Po przeklikaniu kontentu aż do gorzkiego końca.
Czytaj całość »

8.02.2019
piątek

Robert Biedroń

Zbawienie Europy zaprawdę może przyjść ze Wschodu. Ale nie takie, jak myślicie

8 lutego 2019, piątek,

Biedroń, myślę, ma dziś wielką szansę stać się twarzą nie tylko antypopulistycznej wiosny (albo może inaczej: alterpopulistycznej) w Polsce, ale i całej Europie. Nie dość, że otwarcie gejowski polityk, przed którym trzęsą portkami największe polityczne opcje, pojawia się w „katolickiej i tradycjonalistycznej Polsce” (zbitka moim zdaniem nadużywana, dlatego cudzysłów), co już samo w sobie jest na Zachodzie szokiem, to jeszcze jest lepszy sto razy niż Macron w tej roli, bo jako pierwszy zrozumiał, ze kontrnarracja wobec populistów nie może składać się z liberalnych gospodarczo propozycji, tylko z takich, które na stół wprowadzili populiści właśnie.
Czytaj całość »

4.02.2019
poniedziałek

Robert Biedroń

Biedroń, czyli jak uciekając przed symetryzmem, wpadliśmy w inny symetryzm. Tylko że ojej, jaki fajny…

4 lutego 2019, poniedziałek,

Całe to podniecenie Biedroniem, w tym moja intuicyjna przychylność, a przecież jest Biedroń śliskim populistą jak się patrzy, sprawia, że jeszcze bardziej śmiać mi się chce z mojego własnego tekstu pt. „Oskarżam” opublikowanego w „Gazecie Wyborczej” po wygranej PiS.
Czytaj całość »

27.09.2018
czwartek

Do Rzeczy

Prymitywy na marginesach, czyli „sam jesteś troglodyta”

27 września 2018, czwartek,

Ostatnio rozbawiła mnie okładka „Do Rzeczy” zarzucająca „Gazecie Wyborczej” tendencję do spiskowego myślenia („Spiski, wszędzie spisek” – ryczał nagłówek), utrzymana w tym samym tonie, jakiego lewica i liberałowie tradycyjnie używają przeciw prawicy. Bo generalnie, tak się przyjęło myśleć, to prawicowcy mają przecież tendencję do spiskowego myślenia. Wiadomo, Komoruski, spisek smoleński itd.
Czytaj całość »