Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

13.08.2017
niedziela

My, szydzące pięknoduchy, a sprawa islamska

13 sierpnia 2017, niedziela,

Czytam te socialmediowe i medialne zżymy, że ludzie głupi, że nie rozumieją, że się nie ma co bać imigrantów, ale – proszę wybaczyć – jak tu się nie bać, skoro ci sami ludzie, którzy się zżymają, ostrzegają ich przed konserwatyzmem, ale nie migranckim, tylko rodzimym?

Jak się nie bać, jeśli bardzo niewiele jest rzetelnych i szeroko dostępnych tekstów demitologizujących narrację migranckiego zagrożenia albo przynajmniej uczciwie kładących kawę na ławę: czekają nas blood, sweat and tears, ale innego wyjścia po prostu w długim terminie nie ma, a zamiast tego mamy często do czynienia z przekazem typu „migranci też lubią kotki” albo „konserwatywni muzułmanie wystąpili w TV przeciwko jeszcze bardziej konserwatywnym muzułmanom”.

Taki przekaz, owszem, jest potrzebny – jako odklinający. Ale nie wystarcza, i prawicy bardzo łatwo go zdyskredytować jako „propagandę”. Jak tu mieć własne zdanie, jeśli dopytujący określani są często z automatu nazistami albo – w najlepszym przypadku – ich pożytecznymi idiotami? Just asking. Bo zaczynam się czuć między swemi jak pomiędzy wrzaskliwymi obrońcami świętego dogmatu, a tacy zawsze, koniec końców, przegrywają.

A najgorsze, co można zrobić, to traktować ludzi z „buraka”, „naziola”, „Janusza” czy „Karyny” z wysoko inteligenckich pozycji typu „i tak nic nie zrozumiecie, kretyni”. Utożsamianie wielkiej części społeczeństwa ze stereotypowym obrazem „Karyny” czy „Janusza” jest zresztą tym samym, co utożsamianie 100 lat temu Czarnych z obrazem Murzyna z Blackface: czysty rasizm.

To całe przeciwstawienie się poprawności politycznej wobec kwestii islamskiej jest – jeśli spojrzeć szerzej – mechanizmem obronnym Zachodu, bezmyślnym czy nie, głupim czy nie. Mechanizm to mechanizm i jako taki nie zastanawia się nad sobą. I to od nas zależy, czy będziemy ten mechanizm (który będzie istniał, czy nam się to podoba, czy nie – a zresztą dlaczego ma nie istnieć) cywilizować, czy pozostaniemy jego wrogami. I tak będziemy przez niego traktowani.

I w efekcie nikomu nie pomożemy. Będzie wręcz odwrotnie – wzbudzimy jeszcze większą nienawiść przeciwko tym, których chcemy chronić, bo chronionych przez „system” czy jego „złogi” nienawidzi się jeszcze bardziej. A w historii zapiszemy się wyłącznie jako pięknoduchy i frajerzy, którzy w dodatku chcieli swoje pięknoduchowstwo wcisnąć innym w gardła siłą.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 30

Dodaj komentarz »
  1. Czyżby ślad otrzeźwienia po stronie publicystycznej? Może, jest szansa, że skończy się trzeszcząca płyta z piosenką o tym , że nie wszyscy muzułmanie to terroryści? Podobnie, jak nie wszyscy Rosjanie byli komunistami, a nie wszyscy Niemcy nazistami. Kogo to obchodzi czy muzułmanie to terroryści, islamiści, czy mili sympatyczni, zawsze uśmiechnięci ludzie? To sprawa całkowicie drugorzędna. Czy islam to jakaś zgniła demokracja, w której liczy się głos obywateli?
    Może zacząć od pytań podstawowych: czym jest islam, jak działa i do czego dąży? Czy jest milunią, sympatyczną religią jak inne (o ile są sympatyczne religie, szczególnie te monoteistyczne), czy może totalitarnym systemem społeczno-politycznym? Czym jest szariat? Czy zezwala na wolność wyznania, słowa, sumienia, myśli? Jak nakazuje traktować niewiernych, kobiety, mniejszości? Czy islam, w strategicznym planie, zakłada podbój planety, a wszystko, co jeszcze nie wchłonięte, to strefa wojny z kafirami, dar al harb? Czy to aby nie wyjątkowo jadowity totalitaryzm?
    Kiedy uczciwie ustalimy, co to za ptica, można zacząć myśleć o muzułmanach. I zacząć od zbadania, ilu z nich godzi się na ekstremalne formy islamu. Jakie są proporcje i skala oddziaływania, islamu umiarkowanego, w stosunku do radykalnego? Ilu uważa, że należy w Europie wprowadzić szariat, że należy zlikwidować państwo Izrael, a mieszkańców wypędzić lub zabić. Ilu z życzliwością i wsparciem odnosi się do terroryzmu a ilu sympatyzuje z tzw. „państwem islamskim”? Ilu z nich pochwala walkę z niewiernymi, wprowadzenie islamu siłą? Wyniki, choć przerażające – pięknoduchów nie zszokują, bo dominuje u nich, charakterystyczna dla dysonansu poznawczego – postawa wyparcia. Np. moich do bólu poprawnych politycznie, australijskich znajomych nie bulwersują islamskie zamieszki w Sydney, pod czarnymi flagami ISIS. Ich irytację wzbudza umiarkowany duchowny islamski, Mohhamed Tawhidi, który postuluje większą kontrolę państwa nad działalnością radykałów.

  2. Odrobinka badań nad muzułmańskim światopoglądem:
    https://euroislam.pl/badania-nie-potwierdzaja-umiarkowania/

  3. Spod bomb w Syrii i Iraku uciekają nie diabły ani anioły, tylko calkiem zwyczajni, ratujący swoje życie ludzie. Przeżyli piekło wojny, szukają spokoju. Mogą się wśród nich trafić ludzie o zaburzonej psychice – jak w każdej społeczności.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Dziękuję za ten wpis, tak to wygląda. Mieszkam w samym środku kryzysu migracyjnego i nie cieszy mnie to, co widzę. Nie ma we mnie nienawiści, ale jest głęboka niechęć do zmian, jakie obserwuję z dnia na dzień. Zmiany na gorsze, za dużo i za szybko. Nie jestem przeciwniczką migracji w ogóle, nie jestem rasistką, ale ten sposób rozwiązania problemu biedy globalnego południa czy zmian klimatycznych jest najgorszy z możliwych. Służy wyłącznie przemytnikom ludzi, nie sluży samym uchodźcom ani społeczeństwom Europy Zachodniej.
    Nadal mam poglądy lewicowe i feministyczne, ale czuję się coraz bardziej osamotniona na swojej pozycji. Z przyjaciółmi z Polski nawet nie próbuję o tym rozmawiać, wystarczy mi, że widzę, czym się dzielą i co lubią na facebooku. I czytam czasem ich natchnione wpisy. Nie wiem, skąd ta determinacja i przekonanie, że imigracja jest nam tak bardzo potrzebna, że spokojnie damy radę przyjąć i zintegrować kilka tysięcy obcych kulturowo osób, o których potrzebach nawet nie mamy pojęcia. Przekora wobec znienawidzonego PiSu? Po lewej stronie rozpanoszyła się niesłychana pogarda dla innych poglądów, jakby przekonanie o tym, że „to my mamy rację” usprawiedliwiało wszystkie chwyty. Ile manipulacji i kłamstw już się naczytałam, ileż razy powtarza się argumenty, że „sylwester w Kolonii to był fake news, żadnych gwałtów nie było”, że „wszystkie zamachy były przeprowadzone przez ludzi urodzonych w Europie, żaden uchodźca nigdy… blaha blaha”. Pogarda dla kobiet przebijająca z kwestionowania wydarzeń w Kolonii („no ale co się takiego stało?”) wręcz odbiera mi mowę. Jeśli chodzi o zamachy, to po pierwsze nie jest prawda, wystarczy czytać dokładniej prasę zachodnią, pełno jest szczegółów z życia zamachowców i ich zdjęć (o ofiarach na ogół jest cicho). A po drugie, nawet gdyby, marne to pocieszenie, jeśli się ma dzieci i wiadomo, że urodzeni w Europie potomkowie obecnych migrantów za te 20 lat też raczej będą mieć więcej powodów do frustracji niż do satysfakcji. I oczywiście przyczyn tej sytuacji będą szukać wszędzie, tylko nie w sobie, nie w swojej społeczności czy swojej religii.
    Bo tak naprawdę to jest największy problem, oprócz ogromnej liczby ludzi chcących nagle zamieszkać w Europie, ich wyznanie. Ale rzetelnej dyskusji o islamie i jego wpływie na społeczeństwa zachodnie nie ma w żadnym kraju, także tam, gdzie ten problem zaczyna być palący. Krytykom zamyka się usta, nawet jeśli są to postaci formatu Richarda Dawkinsa. Tak więc polska lewica nie różni się tu wiele od swoich europejskich koleżanek. Płyniemy w głównym nurcie.
    Zawsze to jakieś pocieszenie, kiedy wszyscy razem będziemy obserwować „The Strange Death of Europe”
    (polecam gorąco, książka Doglasa Murraya o imigracji).

  6. Szczerek weź ty się za uprawę marchwi czy coś w tym guście bo kompletnie nie znasz tematu i wciskasz swoje obsesje w każdym możliwym sporze. Ludzie boją się muzułmanów bo światem rządzą tabelki w exelu. Media mogą być liberalne albo konserwatywne, ale najważniejszy jest zysk, a ten gwarantują problemy z muzułmanami. Wypowiedź imama o przejmowaniu kościołów zacytuje ci zadówno tvn24 jak i fronda. Zamach Europie w którym ginie kilku ludzi będzie newsem dnia, a zamach na bliskim wschodzie gdzie jest kilkuset zabitych to najwyżej wiadomości na pasku w dziale świat. Poza tym ludzie czerpią jeszcze wiedzę z filimków na youtubie i znajomych na facebooku. Głosy „inteligencji” nawet nie przebijają się do ich bąbelka.

  7. Gratuluje odwagi,Mainstream Cie zje Chłopie,a juz se odpuszczalem czytanie Polityki a tu taki kwiatek.no no .

  8. Bardziej mechanicznego opisu rzekomo odkrytego mechanizmu długo nie widziałem.
    Tak prymitywnie może rozumieć problemy związane z imigracją z innego kręgu kulturowego jedynie ktoś , kto nie miał z nim nigdy kontaktu. A wiec ktoś żyjący w szczęśliwej Polsce , którą te problemy , dzięki słusznej polityce, dotychczas okrążyły .
    Reszta Europa , którą te problemy bezpośrednio dotyczą i która codziennie ma z nimi do czynienia i musi je rozwiązywać , ma do nich całkiem inne i odpowiedzialne podejście.
    To, że Polska niechce brać udziału w rozwiązywanie tego problemu i udzielić pomocy innym krajom członkowskim UE i nie chodzi tu przedewszystkim i wogóle o Niemcy , jak to sugeruje pisowska propaganda , ale przedewszystkim o Włochy i Grecję ,w której ładuje większość uchodźców , świadczy o skrajnym niesolidarnym egoizmie Polski , niegodnym kraju członkowskiego UE.
    Ja bym was wywalił z UE !

  9. Ale co Szczerek postuluje, bo nie widzę, żeby cokolwiek? Może Szczerek szczerze mówiąc ‚nic nie rozumie’?

  10. Rozumiem, że Pan nie chce być pięknoduchem ani frajerem, ale warto spojrzeć na problem z kilku stron. NIE JESTEM ANTY!! Ponieważ tam gdzie ONI bywam i obserwuję a widoki są ciekawe: w czerń zakutana żona(?) i piątka dzieci , szóste w drodze (mimo burki widać), czy pan i władca pracuje na nich? Pewnie suty zasiłek. To niech pan sobie wyobrazi taką sytuację w otoczeniu polskim – ja muszę pracować a ten tylko płodzić. A te gromady przystojniaków okupujących kawiarnie od rana – tez pewnie pracują, u nas tez będzie to samo? Łatwo powiedzieć – zrzucimy się po kilka złotych i zapewnimy wygodne życie migrantom. A może pan jako dobrze zarabiający i o wrażliwym serduszku zaopiekuje się taką rodziną, kupi mieszkanie, da 500+ na każde dziecko… A co będzie jeżeli przyjedzie milion, a może dziesięć milionów, dlaczego nie? W Afryce jest znacznie więcej głodujących i nie tylko tam. A konkluzja – NIE WIEM , ale sprawa wymaga globalnego rozwiązania, Może ONZ, może mądrale w Brukseli, chyba jest nas za dużo na tym najlepszym ze światów i mamy coraz więcej mędrków co doskonale wiedzą jak powinien postępować ten drugi a ja jestem tylko od dobrych rad. pozdrawiam C.S.

  11. Fajny tekst, porusza wiele spraw gdzie mam podobne odczucia, plus punkty za używanie słowa imigrant a nie uchodźcza , tak według mnie jest uczciwiej.

    „jak tu się nie bać, skoro ci sami ludzie, którzy się zżymają, ostrzegają ich przed konserwatyzmem, ale nie migranckim, tylko ich rodzimym” Zgoda , tu dodałbym pytanie jeżeli ta oświecona część społeczeństwa nie umie dać sobie rady z PiSem(szczególnie aborcja, tabletka po i pozycja KK w Państwie), PIS wybierają i w PISie nie są ufoludki z marsa, to ludzie którzy siedzieli w ławkach z nami, mieli tą samą socjalizacje co my, jak oni sobie poradzą z ludźmi z kręgu islamu? Po przejściu granicy nie następuje zmian poglądów na europejskie i jak widzimy zachód następne pokolenia w znacznej części są radykalniejsze od pierwszego.

    Dodałbym do tego hipokryzje proszę poczytać sobie artykuły tego środowiska odnośnie burkini, zakazu zasłaniania twarzy w niektórych krajach europejskich i nakazu noszenie chust (było parę artykułów przy wizycie delegacji Szwecji w Iranie ). Zakaz jest be, to wręcz atak na prawa człowieka natomiast noszenia chust pod nakazem jest wyrazem kultury i emancypacji. Tu link odnośnie hipokryzji środowisk postępowych w Holandii, żeby mi uwierzono bo myślałem że to żart http://www.rmf.fm/movies/show,2978,wyraz-ekspresji-08-grudnia-2016.html.

    Wreszcie najsmutniejsze jeżeli chodzi o te sprawy nie wierzę mediom postępowym i temu obozowi ,ponieważ widziałem reportaż TVN gdzie lądowali uchodźcy na greckiej wysepce , sami młodzi facecie a reporter TVN mówi o kobietach i dzieciach. Artykuły są pełne zdjęć dzieci a statystyka mówi coś innego, plus niektóre dzieci muszą się golić codziennie. Parę lat temu były zamieszki w Anglii w gazetach było ze to Azjaci. Przy okazji skandali w Rotherham dowiedziałem się ze tam pojęcie Azjata obejmuje też Pakistańczyków. To nie było kłamstwo, ale który człowiek wychowany w Polsce jak usłyszy Azjata myśli o Pakistańczykach. Najgorsze dla mnie było to po którymś ataku na świecie, w Niemczech główne media telewizja, prasa , wydaje mi się że nawet „Hart aber Fair(najbardziej popularna debata polityczna w niemieckiej telewizji)”cytowały ten fragment Koranu 5:32
    „Ten, kto zabił człowieka(…..)czyni tak, jakby zabił wszystkich ludzi. A ten, kto przywraca do życia człowieka, czyni tak, jakby przywracał do życia wszystkich ludzi.” według nich oznacza to zakaz zabijania , mieli przynajmniej tyle wstydu ze (….) zostawili.
    Według Wikipedii :
    „Z tego to powodu przepisaliśmy synom Izraela: „Ten, kto zabił człowieka, który nie popełnił zabójstwa i nie szerzył zgorszenia na Ziemi, czyni tak, jakby zabił wszystkich ludzi. A ten, kto przywraca do życia człowieka, czyni tak, jakby przywracał do życia wszystkich ludzi.” „
    Nie znam Arabskiego więc nie wiem czy to dotyczy tylko Żydów czy wszystkich ludzi. Ale
    „ i nie szerzył zgorszenia na Ziemi” można interpretować ze aż hej, taniec , muzyka jest w niektórych obszarach islamskich zakazana, więc animacja młodych muzułmanów do tańca i śpiewu może być uznana za sianie zgorszenia, więc wtedy można zabić. No i taki mamy zakaz.

    Takich rzeczy było więcej, obozowi pro nigdy na słowo już nie uwierzę chcę faktów i ich źródeł żeby móc sprawdzić. Nie znaczy to że wierzę wszystko co przeciwnicy mówią, wiele wypowiedzi jest głupich, wręcz wstrętnych, ale tam znajduję więcej mądrych wypowiedzi które wytrzymują moje próby weryfikacji.

    Poza tym nie zgadzam się tylko w jednej kwestii. Pewne są tylko podatki i śmierć.

  12. Bywało lepiej, Panie Szczerek. Niezbyt starannie uporządkował Pan temat i używane pojęcia.
    A tak konkretnie, to przynajmniej dwie rzeczy: islam i migrację.
    Oczywiście, wśród migrantów (imigrantów, uchodźców, czy jak tam się chce) jest wielu muzułmanów. Utożsamianie jednych z drugimi jest jednak żałosne. To, że robią tak popularne media, nie zwalnia Pana Szczerka od nieco głębszej refleksji. Ot, takiej na jeden akapit na blogu.
    „Janusze” i „Karyny” nie odróżniają. Imigrant to islamista, sprawa jasna. Przyjedzie i się wysadzi. Wiadomo.
    Łatwo o takie tezy w kraju, gdzie Araba czy Murzyna na własne oczy widziało 5% populacji.
    Zatem, pierwsza sprawa: imigranci to ludzie z krajów zdewastowanych wojnami, często z obszarów wyniszczonych gospodarką kolonialną i neokolonialną (ile mamy telefonów komórkowych po szufladach? gdzie się wydobywa surowce do ich produkcji? itp.). Na to się nic nie poradzi – nasz dobrobyt, w tym nasz polski, swojski dobrobyt Januszów i Karyn budowany był w znacznym stopniu ich kosztem, a stan tak głębokiej nierównowagi nigdy nie jest trwały. Mury i zasieki nie pomogą – oni przyjadą.
    Druga spraw: muzułmanie. Ich przywiązanie do religii nie jest pewnie znacząco większe niż chrześcijan, ale w sytuacji migracji i wyobcowania z własnej kultury, staje się częścią tożsamości. Coś jakby dla polonusuw w Chicago.
    Nasi ukochani Janusze rzadko wchodzą w takie subtelności. Zarówno z powodu słabej znajomości innych nacji, jak i z powodu słabej znajomości religii. Nie tylko islamskiej, jakiejkolwiek.
    Odbija się czkawką jedność narodowo-ideowa, lansowana od czasów Gomułki. Podkreślam 1. narodowo; 2. ideowa. Polska dla Polaków (narodowych; swoją drogą, któż to taki?) i katolików (ze znajomością Nowego Testamentu marnie, ale różańcem można powygrażać).
    Jeżeli i Pan, Panie Szczerku, będzie powielał zbitkę pojęciową imigrant-muzułmanin, to już znikąd nadziei.

  13. Nie było technicznej możliwości włączenia się do dyskusji na Pana profilu, kiedy ten tekst powstawał. Ale ponieważ poczułam się wywołana do tablicy sformułowanymi przez Pana tezami, pozwoliłam sobie na mały elaborat we własnej przestrzeni wirtualnej. Nie wiem, czy to jest ta trzecia droga, którą Pan postuluje – ocenę zostawiam Panu.
    https://www.facebook.com/InicjatywaDomOtwarty/posts/967120913429710

  14. Jeszcze jedno panie Szczerek , może mi powiesz skąd bierze się u mnie to wrażenie , że w tym oskarżaniu innych ludzi , albo lepiej państw, o brak odpowiedzialnosci i pięknoduchostwo , rodzi sie podejrzenie, że chodzi tu o odwrócenie uwagi od własnej odpowiedzialności podłości ?
    Polska maszerowała w pierwszym szeregu tych państw , które pod Bushem i SLD przyczyniły się do destabilizacji Bliskiego Wschodu .
    Jakie jest wogóle przeciwieństwo do pięknoducha ?

  15. Nie dałoby się tego jeszcze bardziej zagmatwać? Odklinające zżymy były niezłe, ale czuję niedosyt.

  16. Oczywiscie, ze czekają nas blood, sweat and tears. Czy ludzie popierajacy przyjmowanie emigrantow i uchodzcow wojennych mowia w ogole cos innego?

    Mam wrazenie, ze popierajacy przyjmowanie emigrantow uwierzyli po prostu w prawdziwe zakorzenienie chrzescijanstwa wsrod czesci spoleczenstwa w Polsce i w istnienie chocby szczatkowego pokolenia Jana Pawla II. Z perspektywy czasu widac, ze to wydmuszki, a mentalnosc spoleczenstwa zbliza sie coraz bardziej do Rwandy. Tak wiec ma Pan racje: jestesmy pieknoduchami i frajerami. Jak tak dalej pojdzie, to jedyna opcja non-violence pozostanie emigracja.

  17. dotego dochodzi oczywiscie kwestia cynicznego wykozystywania przez niektore radykalne muzulmanskie organizacje jezyka poprawnosci politycznej do swych celow.
    Osobiscie uwazam ze ten paternalistyczny i w gruncie rzeczy dosc rasistowski (no bo przeciez my tutaj nie mozemy wymagac od tych brazowych ludzi takich samych standardow jak od nas europejczykow) swiatopoglad jest hamulcem integracji imigrantow, dajac im niejako usprawiedliwienie dla nieprzyjmowania zasad kultury-gospodarza i kreujac roszczeniowe postawy.

  18. Chyba Słonimski powiadał :” jeśli nie wiesz jak się zachować – zachowaj się przyzwoicie”. Co dedykuję naszym politykom, zwłaszcza rządzącej partii, i nie tylko w sprawie uchodźców.

  19. „To całe przeciwstawienie się poprawności politycznej wobec kwestii islamskiej jest – jeśli spojrzeć szerzej – mechanizmem obronnym Zachodu…” -pisze red. Szczerek.

    Nie za bardzo rozumiem, co red. ma na mysli. Chyba powszechnie wiadomo jest, a i kazdy widzi, ze Zachod nie przeciwstawia sie poprawnosci politycznej wobec kwestii islamskiej, tylko wrecz przeciwnie – Zachod uprawia poprawnosc polityczna wobec kwestii islamskiej.

    PS. Heheheh, pan Szczerek, wymieniajac Grazyne na Karyne, najwyrazniej nie zalapal, o co chodzi POmrocznie jasnym w wyborze wlasnie tego imienia „Grazyna” do opluwania Polakow…

  20. Panski tekst bylby smieszny,gdyby nie byl tak smutny i nie reprezentowal myslenia,ktore zmierza ku samozagladzie Europy.
    ‚się nie ma co bać imigrantów’ Oczywiscie,zamachy w Londynie, Paryzu i Berlinie przeprowadzily ufoludki?
    ‚czekają nas blood, sweat and tears’ Nie,nie czekaja. Po prostu nie wpuscimy do Polski muzulmanow i unikniemy calego problemu.
    ‚innego wyjścia po prostu w długim terminie nie ma’ A do czego nam sa oni potrzebni?
    Do pracy?Przeciez muzulmanie nie pracuja, ani u siebie,ani w Europie. U siebie zeruja na krewnych,w Europie na zasilkach.
    Do rozmnazania sie i naprawienia ‚katastrofy demograficznej’?Mniejsza populacja to akurat zaleta, mamy wiecej mieszkan i miejsc pracy do wyboru.
    Niech pan wyjasni: do czego nam sa potrzebni muzulmanie?

  21. A może zamiast poszukiwać kulturalniejszej metody przekonania Karyny i Janusza, że przyjmując muzułmanów i innych obywateli Afryki robimy nie tylko im ale przede wszystkim sobie dobrze po prostu odstąpić od tego? Wyobraź sobie taką sytuację – organizujesz przyjęcie sylwestrowe, masz dużo fajnych gości, których sam zaprosiłeś. Nagle pojawia się czterech łysych karków z tatuażami „Legia Pany” i dołączają się do przyjęcia. Chleją własne przyniesione wzmocnione piwo i drynkasy z Biedronki, ryczą kibolskie przyśpiewki, Twoją dziewczynę zachęcają „no chodź lalunia, zabawimy się” i prowadzą konwersację językiem, w którym słowa na pe, na de, na ka i na cha latają jak przecinki. Co robisz – starasz się ich grzecznie wyprosić? Mniej grzecznie? Wzywasz policję? A może powyższe możliwości uważasz za nieludzkie i niekulturalne i przyjmujesz ich z otwartymi ramionami prosząc dziewczynę, żeby jako gospodyni zabawiła panów? Czy takie przyjęcie uważałbyś za zepsute czy za wzbogacone przez ciekawych barwnych gości? W końcu nikt nie neguje, że łysy kibol to człowiek i też ma się prawo zabawić, a skoro zechciał zabawić się u Ciebie to tylko poszerzył Twoje pojęcie o zabawie. Tak mamy właśnie mieć (inne kraje w Europie już tak mają) z imigrantami z Afryki, z tą różnicą, że nawet własnego piwa nie przyniosą tylko liczą wyłącznie na nasze.

  22. To nie jest poprawność polityczna tylko moralność. I to ona nakazuje być przyzwoitym takim politykom jak Merkel . To jej brak pokazuje co można zrobić z ludem (ludźmi) gdy się jest takim Hitlerem czy Kaczyńskim.
    A pański egalitaryzm, pobrzmiewający w tej wypowiedzi , jest słodki.

  23. OK, a skoroś taki mądry, to skrobnij jak zrobić, żeby było jednak inaczej. Możesz próbować zejść do poziomu Januszów i Karyn, ale coś mi się wydaje, że możesz być przez nich niezrozumiany tzn. oni cię zrozumieją i dadzą w mordę. Jak już lud sobie coś wbije do łba, to poza nagą siłą mu z tego łba nie wybijesz. Było zresztą całkiem nieźle, ale ludzie władzy przekonywali lud, żeby się bał i on się boi. Dlaczego zresztą miałby się nie bać, skoro najważniejszy szeregowy poseł nastraszył. Sam zresztą jest chyba największym tchórzem jakiego widziałem w życiu. Co on zrobi jak już zostanie zwykłym obywatelem? Kto go będzie pilnował?
    Pomalutku a świat będzie kojarzył Polskę Polaków z Lewandowskim i faszyzmem. Tu może sobie J i K pokazywać środkowy palec takim frajerom jak ja, ale jak tylko zafunduje sobie plażę za granicą, to może się cholernie zdziwić. Zresztą ja też się znajdę w takiej samej sytuacji. No, zawsze mogę udawać niemowę, albo Niemca.

  24. „A najgorsze co można zrobić, …”
    Zgoda. Ale mnie bardziej ciekawi co mozna zrobic najlepszego (w sensie skutecznego) aby „ucywilizowac”.

    Wedlug mie jak dlugo lepszego rozwiazania nie ma, trzeba konsekwentnie scigac i karac za rasizm i mowe nienawisci. I to niezaleznie od tego, czy ktos te przestepstwa popolenia tylko z glupoty czy niewiedzy. Czyli postepowac tak jak w przypadku innych przestepstw.

    „czekają nas blood, sweat and tears”.
    Skad i po co ta wojenna narracja Churchilla? Czyzby Pan uwazal, ze prowadzimy wojne z „nachodzcami”? Zdecydowanie biedniejsze kraje niz Zachod czy Polska przyjely zdecydowanie wiecej uchodzcow (chyba nawet 10 razy wiecej). Za to narzekaja chyba nawet 10 razy mniej. Wydaje mi sie, ze bylby to dobry temat na reportaz. Bo bardzo cenie Panskie reportaze. Ale ten artykul tutaj …

  25. @Natalia Gebert,
    przeczytałam cały wpis z dołączonego linku i mam następującą refleksję – wszystko to prawda tylko problem w tym, że oderwana od rzeczywistości. Byłoby tak w idealnym abstrakcyjnym świecie ale świat idealny nie jest. Piszesz, że jak imigrant popełni kradzież powienien być tak samo ścigany jak lokalny obywatel za kradzież. W związku z tym nie ma się czego bać. Jak lokalni obywatele co pewien czas porywają ciężarówki, zabijają ich kierowców, a potem wjeżdżają ciężarówkami w tłum na jarmarku bożonarodzeniowym to są surowo sądzeni, prawda? Jest to przecież normalne powszechne przestępstwo, popełnić je może każdy no i oczywiście jak zdarzy się przypadkiem, że popełni je imigrant to powinien być tak samo osądzony jak wszyscy. Sądy w Europie pełne są przecież od zawsze takich spraw. Chwytasz ironię? Ja się nie boję, że kieszonkowiec co mi wyjmie w autobusie portfel z torby to będzie imigrant, pochodzenie złodzieja jest mi obojętne, portfela szkoda tak samo. Ja boję się, że razem z tym portfelem i autobusem wylecę w powietrze i to jest ta różnica. Jakoś poza tym mnie nie wzrusza, że można się zapoznać z imigrantami i dać im np. podpaski lub leki i zobaczyć, że to tacy fajni normalni ludzie co tego potrzebują. Kuba Rozpruwacz też miał potrzeby fizjologiczne co nie znaczy, że należałoby się z nim zapoznawać poprzez np. wspólną kolację. I jeszcze jedno – jakoś imigranci z Wietnamu, Chin i Ukrainy nie potrzebują zbiórki darów ani nie wjeżdżają w tłum ciężarówkami. Ucieczka przed wojną i stres nie są trafionym argumentem – w Maroku, Tunezji, Egipcie, wielu krajach Afryki wojny nie ma, a ostatnie krwawe wydarzenia to właśnie sprawka ludzi z takich krajów.

  26. Po pierwszej serii opublikowanych komentarzy rzuca się oczy brak oczytania Szczerkiem i nie mam tu na myśli prasy a książki. Pisząc, że autor nie widział na oczy uchodźców i ich świata świadczy o kompletnej ignorancji. Przyznam, że trochę się wkurzyłem postulatem autora, żeby „kołysać” Januszów i Karyny. Proces wychowania przebiega długo i w kilku miejscach na raz i nie da się od razu zmienić nastawienia do migrantów w tej części społeczeństwa, która ich odrzuca. Od razu to można coś zniszczyć i to się właśnie w Polsce dziej. Każda skrajna ideologia a ja do niej zaliczam także religie, prowadzi zwykle do skrajnej przemocy. W latach siedemdziesiątych tydzień bez zamachu w zachodniej Europie był tygodniem niezwykłym. W tamtych czasach muzułmanie w Europie byli zwykłymi obywatelami, budującymi dobrobyt kraju zamieszkania a nie terror. Zachód przymykał oczy na łamanie zasad w nie w imię poprawności politycznej. Wszyscy dobrze wiedzieli, że kraje kolonialne popełniły tam niewyobrażalne zbrodnie i nawet gdy kolonializm ustał, to zachód wymienił go na lokalne krwawe dyktatury. Kiepsko wygląda to streszczenie w dwóch zdaniach, ale jest to potrzebne, żeby przypomnieć tutejszym białym katolikom, że istnieje coś takiego jak zemsta. Nie usprawiedliwiam terroru, chcę tylko uświadomić tym wszystkim naprawiaczom świata, że to się nie wzięło z niczego.
    Poza tym wszystkim w grę zaczyna wchodzić zmieniający się klimat. Jeśli w Polsce temperatury sięgają 38 stopni Celsjusza, to zastanówcie się moi mili jak to wygląda w strefie subsaharyjskiej i bardziej na południe w Afryce. Tam się nie da żyć kochani, będziecie ich tu mieli bez względu na wysokość płotu jaki sobie zbudujecie. Oni są naprawdę zdeterminowania i młodzi, a wy stetryczali i bojaźliwi, co widać po wpisach.

  27. @maly fizyk
    W istocie to co sie dzieje wyglada na inwazje ‚nachodzcow’, zbrojna wlacznie.
    Bardzo prosilbym gospodarza blogu o wyjasnienie,o co mu chodzi z tym ‚innego wyjscia nie ma’ i do czego w Polsce sa nam potrzebni muzulmanie. Czytam to w licznych wypowiedziach dziennikarzy POLITYKI i nadal nie uslyszalem zadnego argumentu majacego wspierac ta smiala teze.

  28. Trzeba rozróżnić pewne kwestie, wprowadzić trochę ładu.
    Pierwsza z nich, to pomoc ofiarom wojen, nędzy, prześladowań. Imperatyw moralny: pomagać – jest kategoryczny! Ideałem byłoby doprowadzenie do pokoju, pomoc w rozwoju gospodarczym, likwidacja prześladowań. Oczywiście, łatwiej zbudować autostradę na Hawaje. Dlatego, trzeba pomagać, ściągajac potrzebujących. Ale, na Allaha, bez pośrednictwa przemytników. Tylko poprzez korytarze humanitarne. I tylko tych, którym, nie można pomóc inaczej.Trudne? A co jest łatwe? Odpuścić przemytnikom i patrzeć jak w Europie zaczyna wrzeć i radykalna prawica szykuje się do objęcia władzy?
    Druga kwestia to stosunek do islamu. Co najmniej 80% mahometan, to sunnici. Wśród nich nie ma „umiarkowanych”. Są co najwyżej ateiści i ci, którym islam zwisa i powiewa.To nie znaczy, że nie zostaną zmuszeni przez ziomków, do powrotu do źródeł. Do integryzmu. Potrzebna jest drobiazgowa kontrola treści wygłaszanych przez imamów, książek, przepływów finansowych, ilości żon. Trzeba z całą bezwzględnością likwidować wszelakie milicje, szariackie patrole. Nawołujących do łamania prawa, wprowadzenia szariatu – pozbawiać obywatelstwa i deportować. Czyli sporą część, gdzieś ok. 25%. Nie wolno dopuszczać do powstawania stref „no go”. Jak to robić w zgodzie z liberalno-demokratycznym paradygmatem? Znacznie łatwiej o tym ględzić, w praktyce, to czerpanie wody sitem.
    Trzeci, najtrudniejszy problem, to integracja.
    Żeby była skuteczna i miała sens, liczba imigrantów, musi spaść do rozsądnego poziomu, by można im zapewnić ludzkie warunki socjalne, edukację, możliwość zatrudnienia. Zezwolenie na pobyt, obywatelstwo, powinno być warunkowe, na próbę.
    Cholera wie, jak rozwiązać problem łączenia rodzin, czy problem poczucia wyższości muzułmanów nad kafirami. Bo tak już jest, że analfabeta z Somalii czy Afganistanu, czuje się zdecydowanie, o niebo lepszy i wartościowszy, od europejskiego profesora uniwersytetu lub neurochirurga.
    Jedno jest pewne. Problem jest poważny, puszczenie go na żywioł – oznacza katastrofę, o trudnych do ogarnięcia skutkach.

  29. Jest jeszcze opcja, która Pan pominął: mogą pięknoduchy po prostu się mylić.

    Skoro my, „rasiści” i wy „pięknoduchy” nie możemy dojśc do porozmunienia, to poszukajmy kogoś, kto nas rozsądzi: poznajmy lepiej kulturę, której bronimy lub obawiamy się, oddajmy głos ludzim z naszego kręgu kulturowego, którzy ja znają oraz przetłumaczmy na polski deklaracje polityczne liderów swiata islamskiego skierowane do własnych obywateli.

    Co do pierwszej propozycji, polecam z książek lekkich p. Kalwasa „Egipt, haram – halal”. Trudno autorowi zarzucic niechęć do Islamu (bo nań przeszedł) czy bliskiego wschodu (bo tam mieszka z wyboru).

    Z pozycji analitycznych:
    http://lubimyczytac.pl/ksiazka/103355/podwojna-natura-fundamentalizmu-islamskiego

    Ciekawe jest też przestudiowanie dynamiki społeczności muzułmańskich w wolnym świecie i ich zdolności asymilacji. Literaturę na ten temat mam głównie po francusku. Myślę, że takie praktyczne podejście do tematu przeniesie dyskusję z poziomu jałowego nadawania sobie etykiet na poziom praktycznej analizy.

  30. @opv
    Czy moglbys podac jakiekolwiek konkretne rozwiazanietego problemu? Bo poki co najlepsze co mamy to zamkniecie granic, dopoki nie bedziesz mial lepszego pomyslu to zachecam do niewypowiadanai sie

  31. W moim miasteczku powiatowym mieszka,wg danych oficjalnych,13500 ludzi.
    Faktycznie na stałe ok 9000.Reszta jest wyjechana za robotą.Znaczy migranci ekonomiczni wahadłowi.W ościennych zachodnich.Tak by na weekend dojechać do domu i wrócić na czas do roboty.Tyrają.Weekendy procentują wysypem dzieci.
    Miasteczko zadbane.Piękna młodzież.
    Wszystko przez tą parszywą UE zmuszającą do tyrania za lepsze pieniądze.
    Okolica tyra.Kobity muszą ogarnąć rodziny i swoją pracę.
    Arogancja i ignorancja PiS wygrała z arogancją i ignorancją PO.Wart Pac Pałaca a pałac Paca.
    Pasą się tzw „notable” przyparafialni ,którym skuli przyparafialnosci nie straszne zmiany barw partyjnych.
    Czyli niby żle ale także prawie dobrze.
    Czy przez nieuchronny ,aczkolwiek niezawiniony (Beniowszky to Madziar na Madagaskarze) kryzys ludnościowy mamy stracić to „niby i prawie” ?
    „Fortele potrzebne” jak mawiał imć Zagłoba.
    Kryzys nie nasz ale UE nasza i wyjście trzeba znależć.