Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

31.07.2017
poniedziałek

Możliwe scenariusze

31 lipca 2017, poniedziałek,

A. Wojna realistów w obozie PiS z rządzącymi paranoikami zakończona próbą przejęcia partii (jak? trudno sobie to wyobrazić). Utworzenie nowego obozu politycznego (ilu z PiS pójdzie za Morawieckim, zakładając, że Morawiecki opowie się po stronie Dudy?), sparaliżowanie mocy Sejmu i dociągnięcie do końca kadencji na czworakach albo wcześniejsze wybory, w których i tak wygra PiS, a jeśli nawet nieznacznie wygra połączona opozycja, to kto wie, komu Duda powierzy misję.

B. Rozejm Dudy z Kaczyńskim polegający na wewnątrzpartyjnej opozycji i ustaleniu dwupodziału władzy: paranoiczna prawica kontra względnie racjonalna prawica i zimna wojna, bo z Kaczyńskim nie można współpracować, tylko trzeba robić mu dobrze i przymilnie miauczeć, a tego Duda już nie chce. Anyway – opozycja poza główną narracją.

C. Eskalacja protestów, które popiera duża część wojska (które jest bardziej wystraszone i wku…one na Macierewicza, niż go kocha, bo ten buduje tę armię tak skutecznie i konsekwentnie jak Międzymorze) i policji (Błaszczaka wielu gliniarzy nie cierpi serdecznie). Pod presją opinii publicznej i zagranicy:
C’: rząd ustępuje i Duda powołuje rząd techniczny, nadal prawicowo-prawicowy, ale być może są tam posłowie opozycji.
C”: obóz władzy się okopuje i mimo wewnętrznego rozłamu trwa jak Leszek Miller, kryzys polityczny do kolejnych wyborów.

EDIT:
D: O „wariancie kremlowskim” pisałem zaraz po pierwszym wecie Dudy i uważałem go za oczywisty, ale nie sadzę, by oni umieli tak dobrze grać. Ale nawet jeśli, to patrz B.

Macie jakieś inne pomysły?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 13

Dodaj komentarz »
  1. Ludzie dawnego systemu budują żywe tarcze z ludzi młodych, wykorzystując w tym celu także siłę mediów komercyjnych

  2. Barbara Tuchman, napisała kiedyś książkę pod wymownym tytułem „Szaleństwo władzy”. Analizowała to zjawisko na różnych historycznych przykładach, dowodząc, że zawsze wygląda ono tak samo. Elity zamykają się we własnym kręgu, słuchają tylko samych siebie i wykreowanych przez siebie pochlebców, i im więcej dociera do nich sygnałów, że coś idzie nie tak, tym bardziej nie przyjmują ich do wiadomości, coraz bardziej zaciekle i z coraz większą irytacją obstając przy swoim

  3. Mam nadzieje na C„`. Wojsko i policja wyprowadzą w kajdankach to towarzystwo i władze obejmie polska junta. Po uspokojeniu nastrojów zostaną rozpisane nowe wybory. Ech…pomarzyć…

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Ja mam taki pomysł, że jak Szczerek nie ma nic do napisania, to może nie pisać. Co zrobi PiS to jego wewnętrzna i niezbyt istotna sprawa, za jakiś czas PiSu nie będzie i tyle. Zapewne będą trwać do wyborów, a następnie nieudolnie próbować nimi manipulować. Dlaczego mielibyśmy się nad tym zastanawiać? PiS wszedł w fazę autodestrukcji i już.

  6. Pan Szczerski włśnie poprosił (via media) panią Premier o przywołanie do porządku oberszeryfa. Albo przeoczył orędzie p. Premier, albo z zasady nie ogląda TVP. Czort go wie. Z drugie strony, ta scenka gdzie dobry PAD, zły Ziobro i Szydło w roli niezależnego arbitra, to jednak zbyt grubymi nićmi szyta szopka. Dawno się tak nie uśmiałem 🙂

    Wszystko wskazuje jedak na wariant kremlowski.

  7. Wiara w Dudę to już za wielka fantazja, nawet w kraju pełnym milionów wierzących fantastów.
    Duda potrzebue pogłaskania i przytulenia. Najpierw był starannie głaskany, ale jak został – wskutek głaskania – głownym lokatorem sporego budynku, właściciel jego głowy zaniedbał głaskania uznając, że starczy mu to co dostał.
    Narcyz Duda łaknie więcej, jest na głodzie. Dostanie więc miseczkę, działeczkę, kompocik. Żaden z niego mąż stanu nie będzie.
    Nie będzie też żadnej dwuwładzy. To w PIS wykluczone. Bo Kaczyński i bo sama zasada tej konstrukcji. Dwuwładza to rozpad jedynowładzy i katastrofa całości. Kaczyński pilnuje tego, żeby byly odległości astronomiczne między nim a kosmicznym pyłem.

  8. Scenariusz niemożliwy:

    E. W Polsce wprowadzono demokrację i ludzie przegonili kartkami wyborczymi mafie partyjne działające pod przykrywką partii politycznych.

  9. Prezes nie robi tajemnic ze swoich planów: ma byc wariant Węgierski/Turecki, a więc demolowanie opozycji, sądów, niezależnych instytucji, mediów i władza na wieki. Pytanie, czy mu się uda. Moim zdaniem nie, ale jestem urodzonym optymistą.

    PS „racjonalna prawica” może lczyć na 10% głosów wyborców PiS, bowiem niczym się nie różni od „ostatnich ośmiu lat”. PiS to wiatr ze wschodu, gdzie decyduje dobry baćka jarosław i jego oprycznicy, a nie jakieś tam prawo.

  10. A ja myślę, że miał pan rację wskazując wariant kremlowski.
    Wiem, to przewrotne i może wyglądać na pierwszy rzut oka na zbyt wyrafinowane dla „strategów” z PiS, ale taki manewr, w sytuacji rosnących protestów społeczeństwa i konieczności ich pacyfikacji, by po kroku w tył znów zrobić dwa do przodu, mógł wymyślić każdy odrobine tylko lotniejszy od szefa MSW.
    Zorientowali się w tym także sędziowie SN i wyraznie wymiękli w sprawie Kamińskiego. Widocznie już wiedzą, że nowa ustawa o SN przejdzie tak czy owak i niektórzy zaczęli zbierać punkty.
    Przykre, ale chyba niestety prawdziwe.
    Tymczasem min. Ziobro będzie sobie formował sądy powszechne jak od początku zamierzano.
    Czarno to widzę.
    UE też nic tu nie wskóra (vide trwająca wycinka puszczy, mimo zakazu).
    Naprawdę, czarno to widzę.

  11. W tych wariantach , wymienionych przez autora nie ma opinii publicznej , która zmienną jest jak kobieta . Polityka tylko pozornie powstaje w gabinetach polityków bez poparcia wyborców. Nawet jeżeli grupie frustratów udaję sie porządzić kilka lat, to i tak po ich rządach nastąpi reset.
    PiS Kaczyńskiego „leci po bandzie” od 2 lat. Do tej pory z umiarkowanym powodzeniem, ale to się w tym roku skończy przykrą porażką dyktatora, który wysługuje się politycznymi troglodytami, skłócajacymi Polskę z sąsiadami.

  12. Wydaje się, że dla celów dalszej dyskusji należy przyjąć dwa aksjomaty:
    – PIS nie chce i nie zamierza oddać władzy w najbliższej przyszłości.
    Jeśli nie wygra najbliższych wyborów parlamentarnych, to je sfałszuje,
    – procesy społeczne są nieprzewidywalne.
    Wydaje mi się, że wynikają z nich kolejne wnioski:
    – aby ogłosić wygraną w wyborach parlamentarnych PIS musi przykręcić
    śrubę narodowi: zlikwidować w miarę jeszcze wolne media, wykupić
    firmy dostarczające usługi internetowe, spacyfikować sądy, w tym
    najwyższy, pozamykać istniejących i pojawiających się nowych
    przywódców ruchów obywatelskich a pozostałych aktywistów
    zastraszyć, rozbudować, uzbroić i odpowiednio opłacić z państwowej
    kasy, potrzebne do utrzymania porządku na ulicach, partyjne bojówki
    militarne (WOT, ONR),
    – w zależności od tego jak sprawnie i szybko to przykręcanie śruby
    będzie realizowane, to panowanie PIS skończy się Majdanem w ciągu
    najbliższych dwóch do sześciu lat.
    Twierdzę, że im gorzej tym lepiej. Mam nadzieję, że w ciągu najbliższych miesięcy, góra roku nadejdzie na tyle duży kryzys gospodarczy, że rozpieprzy podstawy finansowe państwa PIS w drobny mak. Im będzie gorzej (pod każdym względem) w najbliższym czasie tym większe szanse na ogólnonarodowe wzburzenie,
    najprawdopodobniej polską wersję Majdanu. Im szybciej, tym lepiej.
    Z tego prostego powodu, że struktury siłowe nie będą jeszcze na tyle sprawne i zmotywowane aby skutecznie przeciwstawić się wybuchowi społecznemu. Większe też będą szanse na odbudowanie tego co PIS zniszczył: w prawie, świadomości ludzi, moralności, większe szanse na wzajemne wybaczenie.
    Dziwię się pięknoduchom i estetom, że nie widzą nadciągającej apokalipsy. Wydaje im się, że rozpatrywanie szans na takie czy inne
    układy w PIS-ie spowoduje przełom myślowy w narodzie. Zastanawiam
    się ile firm medialnych takich jak Polityka, Newsweek, TokFm, TVN, Polsat, Onet i inne ma scenariusze awaryjne na wypadek konieczności przejścia do podziemia, przeniesienia serwerów i redakcji do krajów demokratycznych, zabezpieczenia internetowych kanałów publikowania swoich serwisów, aby ludzie w kraju nie pozostali bez rzetelnej informacji, nie musieli wydłubywać, jak za komuny, strzępków prawdy
    wyłącznie z mediów PIS. Zamiast popychać nieistotne pierdoły lepiej, póki jeszcze można, edukować naród jak poruszać się w internecie,
    aby nie dać się namierzyć, podsłuchać, nie pozwolić czytać służbom poczty, SMS-ów itd. A przynajmniej moglibyście sporządzić listę stron z poradnikami jak to robić.

    Pozbądźmy się wszelkich złudzeń.

  13. „Część krytyków na świecie uważa, że to, co piszę, jest naturalistyczne, a część,
    że to surrealizm. Wygląda na to, że jedni i drudzy mają rację, bo na początku
    naszego wieku XXI odróżnienie naturalizmu od surrealizmu robi się coraz
    trudniejsze. Wszystko, co piszę, dzieje się w świecie realnym. Jest tak realne,
    że brzmi nierealnie”.
    To oczywiście Janusz Głowacki („Z Głowy”), na marginesie rozważań o twórczości Gombrowicza. Ten, to dopiero miałby dziś ubaw!
    Dzisiejsza publika osiągnęła taki poziom nudy i duchowej pustki, że normalne rzeczy już jej nie bawią. Nastał czas jazdy po coraz wyższej bandzie. Nieustający karnawałowy show! Media jak wielki rotor obracają się w szalonym pędzie, wciąż szybciej i szybciej. Rządzący muszą za nimi nadążyć. Nawzajem się nakręcają. Biorą przykład z dziecięcej zabawki, wirującego bąka. Wiedzą, że kiedy się zatrzymają, natychmiast upadną. Fiesta będzie trwać dopóki nie zakręci się ludziskom w głowach i nie zaczną womitować. Co będzie potem to dopiero zobaczymy. Jak dożyjemy!

  14. Po wetach Dudy jest już wiadomo że JK nie uda się administracyjne przejecie władzy absolutnej, a jak Pan słusznie zauważa JK nie zwykł z nikim współpracować , a więc dwuwładzy nie będzie. Widać już jak starcie Prezesa z Dudą zaszkodziło PiS’owi. Dalsze wojenki między nimi będą zabierać Jarkowi punkty sondażowe. Jest dopiero połowa kadencji a PiS juz sondażowo przegrywa ze zjednoczoną opozycją. Kary unijne i problemy z dopłatami dla rolników (już obecnie wielu z nich czuje się oszukanych przez PiS), zaczną nabijać poparcie PSL z identyczna stratą dla PiS.
    Bardzo prawdopodobne, że PSL wróci do swych 10% poparcia. Kombinacje z socjałem spowodują (już powodują ) odpływ z PiS lewicowego elektoratu i zacznie się reanimować lewica. Kukiz stojący w rozkroku będzie tracił , ale jego młodzi wyborcy nie chcą popierać PiS (sondaże o tym juz wskazały). W samym PiS Gowin pokazuje że polityka JK mu się nie podoba i JK ma problem bo praktycznie nie może zdyscyplinować Gowina (wywalenie ze stanowiska to wyjście jego partii z PiS i katastrofa , koniec z przepychaniem ustaw)
    Wszystko to fatalnie wróży skuteczności w wyborach 2019r.
    Może być znacznie gorzej niż w 2007r. Posłowie PiS gdy zobaczą jak kiepskie są sondaże zaczną jak te szczury uciekać gdzie się uda. Wróże katastrofę wyborczą dla PiS w 2019r (jeżeli dotrwają)