Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

10.05.2017
środa

Załóżmy sobie nowe państwo. Mam nawet nazwę

10 maja 2017, środa,

Ileż można być tym Polakiem. Ja to bym nowe państwo założył. Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie taki projekt. Wiślania. W sensie takim, że – a co tam! – odrzućmy tysiącletnią polańską okupację Małopolski, a jeśli Ukraina to nie Małorosja, to i my, Małopolanie, nie jesteśmy Małopolanami, tylko Wiślanami. Jak Słowacy – sięgamy do historii sprzed tysiąca lat i nawiązujemy w naszej tożsamości do Wiślan. Słowacy mogą oficjalnie sięgać do Wielkomorawian – to co, my nie możemy do Wiślan?

Więc precz z polańską okupacją, nie jesteśmy już Polakami, jesteśmy Wiślanami, domagamy się autonomii, później powywlekamy wszystkie różnice językowe, które nas odróżniają od Polaków. Mogli Mołdawianie sobie zrobić słownik mołdawsko-rumuński, w którym powywlekali regionalizmy i uznali, że w związku z faktem, że one występują – to te dwa języki są różne? Mogli. Mogli sobie Bośniacy, Serbowie, Chorwaci i Czarnogórcy uznać, że ten sam język to cztery różne języki? Mogli. Więc my też będziemy mieli swój, wiślański, choćby tym się różnił od polskiego, że się mówi „na pole”, a nie „na dwór”. Mamy już język, mamy naród – chcemy niepodległości!

Wszystkie te mitologie narodowe też sobie zbudujemy. Mogą mówić Macedończycy, że język mają tylko słowiański, a pochodzenie – całkiem starożytne, od Aleksandra? My też, jeśli chcemy, dokopiemy się do Celtów na przykład i przechrzcimy Tyniec na oryginalny Dun Thynne, bo tak się dawniej nazywał, kiedy to jeszcze Celtowie tu żyli. Albo ogłosimy się potomkami Wandalów – zdobywców Rzymu. Co nie wolno, jak wolno.

Tylko będziemy mądrzejsi od innych. Bo inni te swoje mitologie narodowe absolutyzowali, dorobili im aureole, nadali rangę boską wręcz – ale one, te mitologie, się kończą zaraz za fizyczną granicą państwa, które w naszej części świata, umówmy się, nie wyglądają zbyt efektownie. Ot, jakaś tam rzeczka, jakaś tam ścieżynka w polu, często-gęsto. Zagajniczek. Jak się może świętość kończyć jakimś płociwem, pod którym jeszcze jakieś porozbijane butelki często leżą czy – co gorsza – papiery po porozrywanych sztangach przemycanych fajek! Czy kondomy, do których nie udało się wlać spirytusu do przemycenia!

A jeśli przyłączać do państwa inne terytoria – to od razu problem, bo trzeba dowodzić zawsze tych wszystkich „odwiecznych związków z macierzą”, stawać na głowie, odmawiać innym mitologiom prawa bytu, a jako że wszystkie te mitologie są – generalnie – o kant tyłka potłuc, to wszyscy, którzy uzasadniają prawo tego czy tamtego do, jak to pisał Tuwim, „piędzi i rubieży”, robią z siebie idiotów. Ja bym zaproponował Europie Środkowej państwo narodowe 2.0. Niech nim będzie właśnie Wiślania.

Wiślania tym się odróżni od innych państw, że już na dzień dobry będzie miała świadomość, że jej mitologia to jest kwestia umowna. I że można ją zmieniać dowolnie. Wszystkie mitologie zresztą można dowolnie kształtować, tylko nikt się do tego nie przyznaje, każdy za to pieprzy, sam często nie wierząc w to, co mówi, że te mitologie to najprawdziwsza prawda. A my się będziemy przyznawać: kombinujemy, jak wszyscy inni, ale z otwartą przyłbicą.

Cała ta Wiślania będzie miała jeden cel: kto chce będzie się mógł do niej przyłączyć. A my będziemy zmieniali mitologię narodową za każdym razem, kiedy ktoś się do nas przyłączyć zechce. A przyłączyć się będzie mógł każdy. Nawet Wielkopolska czy Mazowsze! I może w ten sposób, gdy już wszyscy, zmęczeni tym gadaniem o sobie, że „ja jestem Czechem, ja jestem Słowakiem, ja – Polakiem, ja – Ukraińcem, ja – Niemcem” – zjednoczą się w Wielkiej Wiślanii, obejmującej jak największą część Europy – może w ten sposób uda się zhakować to uparte trwanie Europejczyków przy narodowych obsesjach i narodowych mitomaniach. Będziemy bowiem mieli wszystko: i mit narodowy, i państwo narodowe, i zjednoczoną Europę. Do dzieła!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 18

Dodaj komentarz »
  1. „Zapamiętaj to sobie do końca życia i powtarzaj to innym. Nigdy nie przeprasza się za nazwisko, nigdy nie przeprasza się za to że jesteś Polak, oraz nigdy nie przeprasza się za to w co wierzysz. Nigdy!”

  2. Za bardzo to kojarzy się z „Priwislańskim krajem” 🙂

  3. @Jacek
    Panie Jacku, NH – zgłosił Pan tekst ujęty w cudzysłów. Rozumiem, że był to cytat. Wypadałoby, po pierwsze, podać źródło. Zaś po drugie – dodać kilka słów komentarza, wskazującego dlaczego akurat ten cytat, czy Pan się z jego autorem identyfikuje, czy też odżegnuje się od jego poglądów. Na tym blogu obowiązują proste, staroświeckie zasady. Wolno się nie zgadzać, ale nie wolno przekraczać pewnych granic, których przekraczanie na innych forach w sieci jest oczywiste….
    Z blogu „Medycyna i okolice” red. Stefana Karczmarewicza skopiował i wkleił T. Wys.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @Tomasz Wysocki:
    Cytat jest z Cejrowskiego. Gdyby kiedyś, tfu, tfu, coś mi się w wypowiedziach Cejrowskiego podobało, też wolałbym się nie przyznawać 😀

    @Witold:
    Była ankieta i wypadła Wiślania. Jak to mówi PiS, trochę za późno na protest.

    @Tekst:
    Wandale zajmowali więcej Polski niż Celtowie, ale mają gorszy PR. Bo od Wandali trudno mieć chyba gorszy PR…

  6. @Tomasz Wysocki
    Szanowny Panie Tomaszu
    Dziękuję za zwrócenie uwagi. Autora cytatu nie udało mi się odnaleźć. Oczywiście identyfikuję się z tymi słowami, co więcej bardzo mi się podobają. Pewnie dlatego je zamieściłem. Raz jeszcze dziękuję. Serdecznie pozdrawiam.
    Jacek NH

  7. Jacek, NH
    10 maja o godz. 19:43
    Cóż zapewne TYLKO te trzy rzeczy zapewniają Ci poczucie, że w ogóle jesteś kimś bo gdyby nie to byłbyś nikim.
    Kiedyś – w latach dziewięćdziesiątych – widziałem wywiad ze skinem, którego konkluzją było to, że jest skinem bo po 1989r jego rodzice stracili pracę, zostali zdeklasowani, on sam pozbawiony perspektyw i jedyną rzeczą jaka finalnie mu pozostała to to, że jest BIAŁY. Nice?

    Panie Ziemowicie – polańska Wielkopolska została okupowana i ZDECYWILIZOWANA przez hordy z Kongresówki i Galicji a przecież jeszcze przed rozbiorami wyraźnie odstawała poziomem rozwoju cywilizacyjnego (in plus) od reszty kraju pomimo, że istniała w ramach systemu ekonomicznego opartego na niewolnictwie.

  8. Jacek, NH

    nigdy nie mów nigdy

  9. 🙂 fajny tekst, bardzo smieszne.

  10. „Panie Ziemowicie – polańska Wielkopolska została okupowana i ZDECYWILIZOWANA przez hordy z Kongresówki i Galicji a przecież jeszcze przed rozbiorami wyraźnie odstawała poziomem rozwoju cywilizacyjnego (in plus) od reszty kraju pomimo, że istniała w ramach systemu ekonomicznego opartego na niewolnictwie”
    . Ale wtedy (znaczy przed rozbiorami)system niewolniczy egzystował w całej Europie. A w Wielkopolsce (pod zaborem niemieckim) niewolnictwo zniesiono wcześniej niż w Galicji i Kongresówce.

  11. Państwo narodowe jest tworem XIX wiecznym , które wtedy było postępową odpowiedzią na feudalizm .
    Do przegrzania i deformacji tej ideologi , doszło wraz z powstaniem nacjonalizmu i faszyzmu.
    Każda współczesna forma posługiwania się tą idejką , nosi te same, skompromitowane już w połowie ubiegłego wieku znamiona faszyzmu, które nieuchronnie prowadzą do rozwiązań siłowych. Ponętne w nich jest jedynie to, że Są one zrozumiałe dla każdego durnia i stąd ich popularność .
    Po II wojnie światowej polityka miała misję pogodzenia zwaśnionych narodów Europy, teraz politycy narodowi mają nowe, albo lepiej znowu te same , stare cele .

  12. Te myślałem żeby założyć Republikę Wałbrzyską. Z obwodami autonomicznymi w Jedline, Mieroszowie i Czarnym Borze. Może jeszcze Sobięcin, Podzamcze i Piaskową bym wydzielił…

  13. Świetny pomysł, tak brakuje wiślańskiego nacjonalizmu i szowinizmu. Wiślaaania biało – zieloni, Wiślaaania biało – zieloni!

  14. 10.05.2017
    środa

    I zbudowali Wieżę ,w której mówili dwudziestu ośmioma językami starając się by nie obrażać uczuć wcześniej zdecywilizowanych lub wręcz wcześniej do zdecywilizowania nie dorosłych a wręcz przeciwnie zapewnić wszystkie tłumaczania ,nawet bzdur niecywilizowanych i prawili im komplementy o świeżości nie cywilizowanej i sypali im do żłoba obrok pozłacany.
    Na próżno.
    Jahwe a może Genius Historiae wkurzył się na Wieżę i niecywilizowanych podburzył by cywilizowanym pokazać wała.Bowiem Wał odwieczny ,choć ubogi sensu stricto,jest w tym ubóstwie swojski i niezwyciężony.Przynajmniej przez kilka kadencji.
    Wieża jeszcze stoi ale się giba.

  15. Dla Wiślan to może bzdura. Ale na Śląsku wygląda to coraz realniej. Tak naprawdę to tożsamość Ślązaków potężnie wzmacnia Jarosław. De facto Polska słabnie , a tożsamość Śląska rośnie. Zobaczymy, co czas przyniesie.

  16. Bardzo lubię Pańskie felietony i cenię je za m.in. błyskotliwość i humor – lekkie dotknięcie niebanalnego zagadnienia.

    Dotyka Pan bardzo ważnego problemu – czym jest narodowość? Czy można stworzyć naród i jakimi środkami się to robi? Na ile poczucie tożsamości etnicznej konstytuuje naszą osobę? Czy w płynnym świecie poczucie narodowości też się ‚rozpływa’? Jeżeli rzecz rozciągnąć na pokolenia, to sprawa komplikuje się jeszcze bardziej – poczucie tożsamości dzieci imigrantów jest jeszcze bardziej pokawałkowane.

    Idźmy dalej – czyż konflikty w Europie Wschodniej (zwanej też czasem dla niepoznaki Środkową) nie biorą się stąd, że próbowano narzucić nieprzystający do realiów model państwa narodowego (zwanego także dla niepoznaki obywatelskim)? Zachodnioeuropejski model państwa, w którym wszystkie klasy społeczne przynależą do jednego ethnosu po prostu nie zadziałał w naszej części świata, bo u nas tak nie było (i to nie tylko w Polsce – szwedzka szlachta i fińscy chłopi, niemiecka szlachta i burżuazja i bałtyccy chłopi, polska szlachta i litewscy, białoruscy i ukraińscy chłopi, albo niemiecka burżuazja i klasa średnia i polscy robotnicy, węgierska szlachta i niemiecka burżuazja i rumuńscy chłopi albo słowaccy górale itd. itd.
    Jako alternatywny proponuję do dyskusji model osmański – czyli system Raj (rayah) 🙂

  17. W rzeczywistości, od pewnego czasu, mamy już nowe państwo o nazwie: Wolska.

  18. Do pisania mitów najlepiej nadają się wspomnienia żywych ludzi, którzy dotknęli Wielkiej Historii. Wtedy następne pokolenia, nazywane Następnymi Pokoleniami, mogą spotykać się z Bohaterami (inaczej: Świadkami Historii) i przez dotyk (ręki, nogi, stołu z herbatką, jeszcze lepiej – Munduru Męża Świadczyni Historii) stawać się namaszczonymi. Dla uproszczenia dyskusji nazywanymi Namaszczonymi (chociaż troszeczkę…)

    W Chicago (mowa tutaj o polonijnym, Prawdziwie Polskim gettcie, ale zawsze!) takim Namaszczonym Przez Dotyk jest pan Arek Cimoch. Oraz jego koledzy z Narodowych Sił Zbrojnych, Nowe Pokolenie.
    Czy jakoś tak.
    Pan Arek ma mundur (nazywany Mundurem) w którym występuje na każdej uroczystosci (nazywanej Uroczystością). Koledzy pana Arka także mają mundury.
    A w sieci jest cała masa zdjęć Nowego Pokolenia.
    Nie żadnych Wiślan tylko Prawdziwych Polaków-Katolików, Co żydów mordowali (I Się Tego Nie Wstydzą) ale tylko wtedy i tylko dlatego, że dany żyd był bolszewikiem, ubekiem, enkawudzistą I komuchem a nie dlatego że był żydem. Bo ich Duchowi Ojcowie to żydów-żydów (nie komuchów) nawet wyzwolili z obozu na pięć minut przed końcem wojny co najlepiej teraz o Nich świadczy.

    Czołem Wielkiej Polsce!

    ************************************

    I gdzie Wiślanie znajdą takich Namaszczonych?
    Skąd mają sie brać Nowe Pokolenia Wiślan, które tak szczerym porywem serca podziwiać będą Ojców i Dziadów Wiślaków, co żydów-komuchów mordowali, a do Chicago po wojnie uciekli i których żony teraz tam w Chicago ostatnich dni dożywają?

  19. @Autor
    Ponad 200 lat temu na podobny pomysl wpadli Ojcowie/Zalozyciele USA. I po 200 latach z tego pomyslu uleglo sie swiatowe supermocarstwo.

    Ktore na naszych oczach probuje ukatrupic Donald Trump.

    Smacznego.