Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

29.12.2016
czwartek

Dugin przybija piątkę PiS-owi, czyli kolejny poziom pożytecznej głupoty

29 grudnia 2016, czwartek,

Aleksandr Dugin powiedział jakiś czas temu coś podobnego do tego, co powiedział Jarosław Kaczyński w „Reutersie”: że o wiele ważniejsze niż jakieś tam PKB i wzrost gospodarczy jest zrealizowanie antyliberalnej wizji ideologicznej.

Kaczyńskiemu chodziło o ideę własną, konserwatywno-nacjonalistyczną, wprowadzaną przez niego w Polsce rękami zwycięskiej partii i kontrolowanego przez siebie rządu. Dugin patrzy szerzej – według niego antyliberalną ideę miałaby całej Europie zanieść na swoich bagnetach Rosja: wypchnąć z niej znienawidzoną przez niego cywilizację „morza” i zainstalować „ląd”: konserwatywny, bogobojny, ze świętym rosyjskim samodzierżawiem od Lizbony po Władywostok. A wtedy – mówił Dugin – wszystko jedno, czy w gospodarce będzie się wiodło czy nie. Będzie dobrze, to będzie, będzie źle – to trudno. „Nie samym chlebem żyje człowiek – napomni car”. Tak mówił Dugin.

Ten konserwatyzm i niechęć do „liberalnego, zglobalizowanego Zachodu” łączy PiS i putinowską Rosję o wiele mocniej, niż można by się spodziewać, a spory narodowe są tu, z punktu widzenia Dugina, o wiele mniej ważne. Czemu nie: każdy spór narodowy, czy to z Polską, czy to z Ukrainą, Rosja bez specjalnego wysiłku wygrywa. Łatwo więc jej wyciągać rękę do sąsiednich nacjonalizmów i udawać dobrego wujka. Nawet wobec wrogów.

Dugin o tym wie: już jakiś czas temu wystosował list otwarty do ukraińskich nacjonalistów, w którym wzywał do zaprzestania bratobójczej, międzysłowiańskiej wojny. I my, pisał, i wy jesteście nacjonalistami, i my, i wy nie cierpicie lewackiego, liberalnego Zachodu. Zjednoczmy się więc we wspólnej walce z liberalnym zagrożeniem. A potem się pomyśli.

Teraz Aleksandr Dugin dostał szansę wypowiedzieć się w polskiej prawicowej prasie: wywiad z nim opublikował magazyn „DoRzeczy”. Mówił tam, co oczywiste, że świat jest otumaniony liberalną wizją, choć o wiele atrakcyjniejszy dla niego powinien być konserwatywny model typu rosyjskiego. Podlizywał się polskim prawicowcom, jak tylko mógł. Mówił m.in. tak:

Polska była wielkim państwem, dorównywaliście nam potęgą. Od zawsze był między nami spór. W pierwszych wiekach to wy byliście górą, potem my. Jesteśmy braćmi, którzy się kłócą. Odnoszę się do polskich braci z wielkim szacunkiem. Rozumiem waszą niechęć do Rosji. To, że aktualnie jesteśmy od was silniejsi, nie oznacza, że jesteśmy lepsi. Uwielbiam polską literaturę, czytam Witkiewicza, tłumaczyłem nawet Leśmiana. Macie fascynującą tradycję i kulturę, pełną sprzeczności między Wschodem a Zachodem. Mam dla was więcej zrozumienia niż dla zachodnich Ukraińców, którzy nienawidzą Polaków, Rosjan, czarnych… Nie uznaję czegoś takiego jak polonofobia. To tak samo szkodliwe zjawisko jak rusofobia. Niestety, my, Rosjanie, często bywamy szowinistami. Zamiast zrozumieć głębię bogactwa naszych braci, zatracamy się w nienawiści.

Trudno odczytywać cały wywiad, którego udzielił Dugin, jako coś innego niż wspomniany już list do ukraińskich nacjonalistów. Wychodzi z niego mniej więcej tego typu propozycja: „Przestańcie wspierać tę nienawidzącą świata zachodnią Ukrainę i pomóżcie nam zniszczyć liberalny Zachód, a potem się pomyśli. Kto wie, być może wtedy będziecie mogli pozostać sobie niezależni: w końcu jesteście niby Słowianami, ale jednak katolickimi, więc siedźcie sobie sami, z boku, jeśli tak bardzo z nami nie chcecie, tylko siedźcie cicho. I przydawajcie się wtedy, gdy przydajecie się nam. A możecie się przydać”.

Ta wspólnota interesów, przed czym PiS ostrzegała demokratyczna „lewica” (używam cudzysłowu, bowiem w Polsce do „lewicy” zalicza się również nieautorytarną i nienacjonalistyczną prawicę), i czego PiS nie przyjmuje do wiadomości, jest jednak wyraźnie widoczne z punktu widzenia Rosji – i samego Dugina.

Nie tak dawno temu opublikował on na swoim Twitterze link do artykułu „W obronie PiS-u”, opublikowany w portalu „Katehon.com” przez Andrew Korybkę. Korybko wskazuje, jak bardzo PiS gra, w gruncie rzeczy nieświadomie, po rosyjskiej stronie i przedstawia ostatnie zamieszki antypisowskie jako kolejną próbę wywołania wygodnej dla Zachodu „kolorowej rewolucji” przeciwko konserwatywnym, eurosceptycznym i antyliberalnym rządom.

Korybko pisze tam między innymi tak:

Jest wiele powodów dla sympatyków wielobiegunowości, by nie tylko być zadowolonymi z powodu tego, co dzieje się w Polsce, ale również z tego, by doświadczyć ironicznej radości, patrząc, jak ten obsesyjnie antyrosyjski kraj pada ofiarą takich samych intryg dążących do zmiany reżimu, jakie agresywnie popierał na Ukrainie trzy lata temu.

I: „co jest nadzwyczaj ważne, to to, że Rosja i jej partnerzy popierający wielobiegunowość najwięcej zyskają, jeśli kolorowa rewolucja zostanie stłamszona i jeśli PiS uda się reformowanie UE” w duchu m.in., jak wynika z tekstu, jej decentralizacji. A także: „Bez Polski rządzonej przez PiS eurosceptycy będą mieli prawie zerową szansę przeprowadzenia swoich propozycji, dopóki Marine LePen nie wygra w przyszłym roju wyborów prezydenckich we Francji”.

I pomyśleć, że poprzednio rządzący dawali się tylko, by użyć języka tych, którzy rządzą teraz, „poklepywać po plecach w Brukseli”.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 14

Dodaj komentarz »
  1. „Nawet najbardziej zajadły leming, gdyby kierował się rozumem, przyznać musi, że rządy PiS są dla Polski w tej chwili co najmniej najmniejszym złem. Jeśli nie z innych powodów, to choćby dlatego, że PiS znajduje się pod tak mocnym ostrzałem mediów, że nawet gdyby chciał pozwalać sobie na takie przewały jak PO z PSL-em, zwyczajnie nie może. I co? Nic właśnie. Żadne „wiodące” medium nie raczyło sprawy zauważyć. Zanadto były skupione na przestrzeganiu przed dojściem do władzy PiS i straszeniem, że jeśli się to stanie, to będzie „średniowiecze”, wszystkim każą chodzić na pielgrzymki i Unia przestanie dawać dotacje a krowy mleko”

  2. Wahadełko odbiło w drugą stronę – neoliberalizm is BAD. Nacjonalizm górą. Ale nacjonalizm prowadzi do konfliktów. Pora kopać ziemiankę.

  3. Ponoć wystarczyłoby przeznaczyć 10 procent światowego budżetu wydatkowanego na zbrojenia, na stworzenie infrastruktury i przetworzenie energii geotermalnej, by ta, zapewniała całej ludzkości energię potrzebną do życia. Myślę że to jest realny problem nad którym ludzie świadomie powinni się zastanowić, i w tym kierunku wykonywać ruchy.
    Napisał Pan tekst o „watasze politycznych padlinożerców” którzy zapewne jak zwykle nie wniosą niczego sensownego dla naszego funkcjonowania. To tylko cyrk i marnowane cennego czasu. Rzeczywiste i realne do rozwiązania problemy są zupełnie czymś innym, proszę zerknąć na pierwsze zdanie…

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Dugina syreni śpiew nie zmienia starego ruskiego porzekadła „kurica nie ptica Polsza nie zagranica”.
    Korobko pisząc „w gruncie rzeczy nieświadomie” przyznaje całkowity brak inteligencji Wodza i jego nieświadomość historii ojczystej.
    Szczególnie po zwycięstwie M. LePen i Wildersa reaktywujących „starą Unię” ,RP będzie trzymana na dystans bez żadnego wpływu na Europę ,bez liczenia na jakąkolwiek pomoc unijną ,bez zaufania unijnego i na ochłapach.
    Spełni się idea Wodza.
    Może wtedy prawdziwki się obudzą.Kolejny raz z ręką..

  6. Jacek , NH

    Czytałeś tekst Gospodarza ? Chyba nie ,bo nie odnosisz się do tekstu tylko walcujesz swoje urojenia. Przypominam ci że niejaki Ziobro Zbigniew jest naczelnym prokuratorem już niema półtora roku i żadne , Ż A D N E J sprawy o jakiekolwiek ” przewały ” nie znalazł.

    W tekście Gospodarza nie ma N I C o tym do czego się ” odnosisz” .

  7. @abchaz , prawdziwki są szalone i zostaną same . Niestety razem z nami – Polakami .
    Bo pislam pogorszył stos. z UE i jeszcze bardziej z Rosją . Orban jest cwanym graczem i gra dużo lepiej .
    Nam pozostanie „oparcie ” o Łotwę czy Estonię . Razem maja chyba (!) więcej ludzi niż W-wa .

    Na razie odchodzi czarny szatan . Odliczajmy , aby do końca kadencji nie wywołał wojny . Zostało 18 dni !

    https://pl.sputniknews.com/polityka/201612304539990-Barack-Obama-antyrosyjskie-sankcje-reakcja-internet/

  8. @Jacek, NH
    A dolary po ile?
    A wojsko i wywiad już zdemontowany zgodnie z życzeniami z Moskwy?
    Demontaż zmian po 1989 zakończony?
    Że zacytuję klasyka „żeb narkotyków nie było, żeby wódki nie było, żeby niczego nie było” (kandydat na prezydenta RP Kononowicz)

  9. Glupkowate projekcje pożytecznego idioty sorosa…
    Negowanie lewackiego faszyzmu gudłajów z Brukseli to nie jest wspieranie kacapii, wspieranie kacapii to kupowanie gazu po zawyzonych cenach, sprzedaz infrastruktury i mediów (ostatnio TVN) ruskim. Czyli Ryży Złodziej & Spółka.

  10. Trójpodział władzy,?Prezydent i Konstytucja ustanowione po to gdy w wypadku jak się wola ludu zdegeneruje ratować całą populację przed czymś gorszym ale zwyciężyła prywata i egoizm oraz zawiść.Monowładza zawsze jest zagrożeniem jeśli tego polacy nie chcą widzieć widocznie tak chcą i znowu poświęcą ileś tam bohaterskich jednostek w imię Boga,Honoru i Ojczyzny tak jak np. w najbardziej bezsensownym Powstaniu Warszawskim.

  11. I dlatego twierdze od miesięcy, że PiS jest partia prokremlowską pomimo swej głupiej, antyrosyjskiej retoryki. Działa w interesie Kremla i nie jest ważne, czy sa tam swiadomi agenci wpływu, czy tylko pożyteczni idioci.

  12. Idiotyzm,podłość,chciejstwo oraz brak wyobrażni są komponentami kazdej polityki.
    W różnej proporcji.
    Polityka prawdziówków jest nieproporcjonalnie wyposażona w idiotyzm i chciejstwo.Brak wyobrażni wynika z chciejstwa.
    Mamy co mamy .
    Mam jednocześnie przekonanie ,że tyrady antyputinowskie i (także moje) antydiuginowskie są bezsensownie bezsilnie.Z braku wyobrażni.Rosja i RP ,jako państwo (w jakiejś postaci) nie zginą z powierzchni i z dziejów.
    Rządy się przekręcą a ludzie potomni będą nasiąkać tradycją .Idiotyczną lub racjonalną.
    My tworzymy tradycję.

  13. Od września 1939 roku trwa w Polsce rozczarowanie polskimi elitami politycznymi.
    Klęska militarna i ucieczka elit przez Zaleszczyki oraz głupota i obłuda elit sanacyjnych nigdy nie została wymazana z pamięci zbiorowej Polaków. Transformacja polityczna, która tylko w początkowym okresie budziła nadzieję, pogłębiła to rozczarowanie. Kolejne ekipy nędzników politycznych uwłaszczających się pośpiesznie, oddawały majątek narodowy zagranicznym spekulantom, a sami instalowali się w partiach politycznych kolaborujących z okupantami ekonomicznymi. Jednak ostateczny cios polskiej państwowości zadał prezes PiS, zgadzając się na okupację militarną. Polska od tego dnia stała się poligonem militarnym globalizmu, który przejął pełną kontrolę nad Polską. Pozory tymczasowości tej okupacji są mydleniem oczu przez wasalnych wobec globalistów polityków .
    Wasale próbują przekonać opinię publiczną, że okupacja militarna Polski jest podyktowana zagrożeniem Polski ze strony Rosji. Brednia ta jest od kilku lat rozpowszechniana przez media, będące własnością globalnego kapitału, bo cała polska ekonomia jest kontrolowana przez globalny kapitał. W Polsce nie ma opozycji politycznej, bo pozorowana demokracja i pozorowana opozycja nie ma najmniejszej chęci na przeciwstawienie się tej niewoli politycznej , ekonomicznej i wojskowej. Dzień 13 stycznia należy uznać , za pierwszy dzień kolejnego rozbioru Polski.
    Politycy PiS sprywatyzowali polską politykę , szukając w obcym wojsku szansy na legitymizację własnych uprzedzeń i obłąkańczej obsesji antyrosyjskiej.
    W tym dniu, 13 stycznia, nieformalna Konfederacja Żoliborska, zawiązana w prywatnym mieszkaniu prezesa , przeszła do historii Polski. Konfederacja Żoliborska za pomocą kilkuletniej manipulacji opinią publiczną zaraziła ją wirusem nienawiści do sąsiadów. Polska od tego dnia stała się kołchozem królestwa Ubu. Inicjatywę polityczną i wojskową król Ubu oddał w ręce wojującego globalizmu. „Suwerenność” Polski możemy od tego dnia porównywać do „suwerenności” Ukrainy.
    W dniu 13 stycznia 2017 roku zmieniono granice stref okupacyjnych ustanowionych po zakończeniu II wojny światowej przez aliantów. Ta historyczna decyzja została podjęta jednostronnie przez okupanta i bez pytania o zgodę narodów okupowanych.

  14. Wydaje się, że ZSRR od 1956 postawiła na nacjonalizm w krajach satelickich, aby zamiast czysto siłowej wymiary elit społecznych na rosyjskie w oparciu o rosyjski model społeczno gospodarczy i kulturalny realizować swoją ekspansję w kierunku konwergencji opartej na w.w modelu, ale bez tarcia o nacjonalizmy tych krajów. Taka taktyka doprowadziła do odwrotnego skutku. Należy jednak zaznaczyć, że wzmocniła kraje satelickie, a więc i obiektywnie wzmocniła blog sowiecki. Tak więc polityka Rosji, to pod tym względem stawiania na nacjonalizm to nic nowego. Istnieje jednak różnica pomiędzy strategii pomiędzy ZSRR a Rosji pod tym względem, że w poprzednim przypadku model rosyjski umożliwiał rozwój, a teraz go blokuje z uwagi na to, że Rosja nie ma takich instrumentów, jak USA do tego typu ekspansji. Eksportuje więc władzę oligarchów i biedę. Wątpię więc, aby z tego powodu była atrakcyjna jako partner polityczny zarówno dla nacjonalistów Ukraińskich jak i Polskich. Instalacja tego typu modelu wymagałaby w przypadku Polski po prostu zbrojnego podboju przez Rosję. Wycięcia znacznej ilości elit i ogromnych zmian majątkowych. Kryzysu, który zredukowałby dochód Polski o więcej niż Połowę i pozwolił rosyjskim oligarchom na wykupienie aktywów Polski. Następnie w ramach tego modelu Polska byłaby rządzona tak jak Białoruś, Ukraina lub Armenia. Wątpię, aby PiS, który dzięki modelowi globalizacyjnemu może zapewnić etaty dla swojej grupy interesu, jak wzrost gospodarczy, odpowiadałaby taka zmiana.

  15. Kalina wpadlo mi to do glowy juz ponad 10 lat temu przy okazji wizyty u chorujàcej Babci,calkiem niedaleko Torunia.Po wlàczeniu UKF w radio nie dalo sié za Chiny wylowic innej stacji poza Rydzyjkiem i kilkoma nadawanymi z Rosji.Rydzyjko mial wtedy zawarty kontrakt na transmisjé swojej rozglosci przez rosyjskie nadajniki+ extra kilka wspanialych propagandowych stacji.A möj Dziadek,najpierw zolnierz Kampanii Wrzesniowej,potem AKowiec,pözniej posiadacz ksiàzeczki PZPR przez lata z tego samego miejsca wcale nie po cichu (bo niedoslyszal)wysluchiwal Glosu Ameryki i Wolnej Europy.Po czym PISiaki opluly mi dziadka,tak jak i Dziadka z Wermachtu pana Tuska.Czujé do nich obrzydzenie od samego poczàtku-i do sprzedajnych duszoj…cöw-do kleru.Dobranoc 😉